Wargaming Wrocław

Baner 26cm

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA!!!

W związku ze zmianą forum od poniedziałku dodawanie nowych postow będzie zablokowane. Zapraszam do rejestracji na nowym forum
WARGAMING WROCŁAW

  • Index
  •  » Raporty
  •  » Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

#1 2011-02-13 19:59:15

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

Jako że system Infinity pochłania mnie coraz bardziej postanowiłem stworzyć osobny wątek/dziennik obejmujący moje poczynania militarne oraz hobbystyczne związane z armią którą mam przyjemność dowodzić.

Offline

 

#2 2011-02-13 20:01:17

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

4.02.2011 okolice Cailleah, Kaledonia

Podczas standardowego patrolu jednego z kaledońskich przedmieść William Wallace wraz z kompanami dostrzegł nieprzyjacielski oddział Nomadów plądrujących były skład amunicji. Trzech najlepszych strzelców zajęło stanowiska ogniowe w budynku naprzeciw magazynu podczas gdy dowódca wraz z bandą głodnych krwi szkockich górali postanowili okrążyć nieprzyjaciela z flanki. Nomadzi, gdy zorientowali się że ich miejsce szabrów zostało nakryte, podbiegli szybko do okien i z oczami przy celownikach wyczekiwali odpowiedniego momentu do rozpoczęcia konfrontacji. Wtem, jeden z nich nie wytrzymał ciśnienia oddając niekontrolowaną serię w kierunku zamaskowanych członków patrolu. Pociski odbiły się od zabudowań, na co kalenończycy odpowiedzieli ogniem. W tym samym czasie szkoccy wojownicy, osłaniając swój marsz granatami dymnymi, zbliżali się coraz bardziej do magazynu, aby własnoręcznie rozprawić się z przemytnikami. Nagle, zupełnie niespodziewanie, na tyły kaledońskich strzelców zdesantował się nieprzyjacielski strzelec, zuchwale eliminując większość załogi. Gdy padł ostatni strzał, a krzyki bohatersko ginących kaledonczyków ucichły, krew szkockich wojowników momentalnie zawrzała. Z okrzykami w głosie ruszyli w stronę wroga eliminując przy tym 2 strzelców by ostatecznie polec chwalebną śmiercią.. William Wallace przeżył starcie, niestety zdając sobie sprawę z przeważającej siły wroga postanowił uzupełnić skład o świeżą krew i dopiero wtedy, ostatecznie zająć się kwestią szabrowników w sektorze Kaledonii.

przyswajamy kolejną porcję zasad i walczymy dalej, za wolność, za Kaledonię!

Ostatnio edytowany przez Artois (2011-02-13 20:02:45)

Offline

 

#3 2011-02-13 20:54:07

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

11.02.2011 północna dzielnica Cluain Meala, Kaledonia

6.00 rano, chłodny poranek. Było jeszcze ciemno jak patrol sektorowy pod przewodnictwem majora Wulvera został skierowany do Cluain Meala celem sprawdzenia informacji dotyczącej wrogiej aktywności w sektorze. Major podzielił oddział na 2 składy których celem było sprawdzenie równolegle biegnących ulic wzdłuż starego szpitala im. św Maximiliana. Grupa strzelców górskich ostrożnie udała się w kierunku głównego wejścia do budynku, podczas gdy ochotnicy z karabinami ustawili stanowiska ogniowe obok zrujnowanego garażu. Szybko się okazało, że doniesienia wywiadu jednak nie były błędne - w tym samym czasie na teren obiektu dotarła ekipa zuchwałych wojowników Yu-Jing którzy dali o sobie znać krótkimi seriami oddanymi w kierunku szkotów. Mało tego, jeden z nich wyposażony w kamuflaż termo-optyczny kompletnie zaskoczył jednego z ochotników, wybiegając mu tuż pod lufę. Niestety mimo wystrzelonych pocisków, skośnooki bandyta był w stanie zaszarżować na kaledończyka doprowadzający tym samym do zażartej walki na noże. Major Wulver, będąc ekspertem od wspinaczki, postanowił wdrapać się na dach szpitala w celu lepszego rozeznania się w sytuacji. Uzyskał dzięki temu idealną pozycję strzelecką, którą wykorzystał oddając niezwykle celną serię w kierunku niczego nie spodziewającego się wroga. Uzyskaną przewagę wykorzystali strzelcy górscy, którzy pod osłoną granatów dymnych pobiegli czym prędzej w stronę wrogiego zgrupowania. Sytuacja w okolicy garażu nieco się przejaśniła w wyniku śmierci jednego z ochotników lecz głodny krwi wojownik Yu-jing nie zamierzał poprzestać na jednym zdobytym skalpie. Mimo ostrego ostrzału udało mu się przedrzeć do kolejnego z kaledończyków, który bohatersko przetrzymując szarżę, został uratowany przez skrywającego się na piętrze członka zespołu. Gdy wydawało się że sytuacja została opanowana, śmiercionośny grad żelastwa wystrzelony w kierunku górali mało nie pozbawił kaledończyków zwycięstwa. Starcie pozostało nierozstrzygnięte, na szczęście poniesione przez Yu-Jing straty powinny wybić im z głowy beztroskie harce w okolicach Cluain Meala, natomiast pamięć o kaledońskich braciach została po powrocie godnie uczczona, kuflem zimnego trunku.

Sláinte!

Offline

 

#4 2011-02-23 17:16:37

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

17.02.2011  Montesa, PanOceania

Porywisty wiatr i burzowa zawierucha dawały się we znaki nawet twardym, Szkockim Góralom przyzwyczajonym doskonale do paskudnej pogody. Raz za razem, gradowe kule odbijały się od pancerza śmigłowca patrolowego Ariadny, uniemożliwiąjąc sprawne manewrowanie maszyną. W dodatku nieprzyjaciel wiedziony słupem dymu z gorejącego silnika szykował już odpowiednie powitanie dla zdradzonych przez aurę kaledońskich komandosów. W takich to właśnie warunkach, pamiętnego 17 lutego, oddział sił specjalnych Kaledonii lądował awaryjnie na terenie należącym do wrogiej PanOceanii. Posiłki były w drodze, niestety z pomiędzy ruin opuszczonego miasta dobiegały już dźwięki silników pojazdów należących do nieprzyjaciela. Zebrawszy sprzęt, grupa strzelecka majora Wulvera ustanowiła punkt ogniowy na dachu jednego z budynków podczas gdy, dzierżący dwuręczne miecze, Highlanderzy wraz z Walleace'm schowali się w niewielkim magazynie tuż obok ogromnego krateru. Atmosferę oczekiwania przerwał nagły wybuch transportera PanO, którego kierowca pożegnał się z życiem nieopatrznie wjezdżając na minę. Wydawało się że katastrofy nikt nie przeżył, jednakże ku zaskoczeniu kaledonczyków z pojazdu wydostał się ciężko uzbrojony rycerz który, po uprzednim otrzepaniu się z kurzu i zdjęciu z ramienia fragmentu czyjejś nogi, zniknął między zabudowaniami. Trzeba przyznać że postać ta wzbudziła lekkie zaniepokojenie w szeregach ochotników, niemniej widzący całą sytuację Górale zaczęli się zakładać się między sobą, kto pierwszy rozmaże go na swoim ostrzu. Jeden przez drugiego wojownicy, omamieni szałem bitewnym, ruszyli w stronę mrocznego rycerza osłaniając sobie drogę granatami dymnymi. Szybko też wyjaśniło się, do kogo należał zniszczony pojazd zwiadowczy - ni z tąd ni z owąd za plecami kaledończyków zaczęli pojawiać się komandosi, skaczący ze znajdującego się w przestworzach statku powietrznego. Na szczęście czujność elity strzeleckiej Ariadny skutecznie pokrzyżowała ich plany na święta, rozpruwając im ciała seriami z ckm'ów. Gdy irytująca kwestia skoczów została pomyślnie rozwiązana, w centralnej cześci sektora doszło epickiego pojedynku mrocznego rycerza z trzema, spragnionymi krwi Góralami. Wojownik PanO dzielnie się bronił lecz grad morderczych ciosów był nie do zatrzymania. Sądząc po tym co z niego zostało może lepiej by dla niego było żeby jednak zginął w wybuchu transportera... Widząc zaistniałą sytuację, żołnierze PanOceanii przystąpili do szturmu pozycji zajmowanych przez szkotów fundując im cudowną wycieczkę do krainy wiecznych łowów. W odpowiedzi kaledońscy strzelcy zdołali upolować dowódcę patrolu, a całości rzezi dopełniła seria z karabinu majora Wulvera skierowana w stronę zuchwałego mordercy szkockich bohaterów.

Tak... dzień skończył się tak jak się rozpoczął - porządną rozwałką!

Ostatnio edytowany przez Artois (2011-02-23 18:35:30)

Offline

 

#5 2011-05-26 11:28:47

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

ktoś zrealizował mój zamysł, te 2 modele idealnie się ze sobą łączą (Zouves):

http://4.bp.blogspot.com/_wdkIFdzbrpY/TLh4Da8AsAI/AAAAAAAABlw/5YAor_mNbjU/s1600/1.jpg

Offline

 

#6 2011-05-26 11:55:18

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

R-E-W-E-L-A-C-J-A!


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 

#7 2011-05-26 12:02:52

 jarv

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Call me!
Skąd: Wrocław, PL
Zarejestrowany: 2010-09-19
Posty: 1280
WWW

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

To Corvus Belli dla Beast of War złożyło (a konkretnie to składał Giráldez, który maluje dla CB nowe modele...).

Ostatnio edytowany przez jarv (2011-05-26 12:03:09)


Infinity: Haqqislam | Alkemy: Jade Triad | Dystopian Wars: CoA | Battlegroup: US | Warmachine: Retribution of Scyrah | WH40K: Tau | Firestorm Armada: Soryllian Collective | Helldorado: Immortals | FoW: US | FoW-NAM: US
jarv'isowy PMlog

Offline

 

#8 2011-09-11 10:54:23

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

"z dwurakiem na spitfire", czyli prawdziwa historia highlandera: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack_Churchill

Offline

 

#9 2011-09-11 11:36:11

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

Niezły gość


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 
  • Index
  •  » Raporty
  •  » Z dziennika Williama Wallace'a czyli kroniki militarne Ariadny

UWAGA!!!

W związku ze zmianą forum od poniedziałku dodawanie nowych postow będzie zablokowane. Zapraszam do rejestracji na nowym forum
WARGAMING WROCŁAW

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
sfgame eventy 2013 .bat komendy www.msg-ug.pun.pl www.grapolityczna.pun.pl gra makao