Ogłoszenie

UWAGA!!!

W związku ze zmianą forum od poniedziałku dodawanie nowych postow będzie zablokowane. Zapraszam do rejestracji na nowym forum
WARGAMING WROCŁAW

#1 2010-10-01 16:24:36

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Artois Bretonnian Eventum

Czcigodni poszukiwacze przygód, wyklęci renegaci, żądni bogactwa szlachcice i przesiadujący w oberżach bohaterowie, których blask chwały już dawno przeminął.
Jeśli brzęk mieczy kochacie na równi z brzękiem monet w sakiewce i nie jest wam straszne spoglądanie śmierci w oczy, przybywajcie do znajdującego się w Bretonni miasta Gisoreux, gdzie smacznym jadłem i zacnym winem was podejmę, a w zamian za drobną przysługę złotem was obsypię..

Książę Artios z Gisoreux




Thomas & Zalew mają przyjemność zaprosić na event strategiczny, który przy sprzyjających wiatrach będzie miał szansę rozwinąć się w serię spotkań. Rozgrywka będzie bazować na angielskim podręczniku do Mordheim'a z drobnymi "uściśleniami" które w naszym przekonaniu nieco zbalansują rozgrywkę.

Termin: druga połowa października (do dogrania)
Miejsce: Sklep Bolter
Forma: event kooperacyjny (gracze vs MG)
Dopuszczone bandy: każda banda o charakterze dobrym lub neutralnym posiadająca zasady w jakimś oficjalnym PDF'ie
Limit graczy: 8 osób

Kompozycja bandy:
1) każda banda powinna się składać z 3 członków (herosów), bez stronników ani najemników
2) początkowa ilość koron - 250 na herosów oraz wyposażenie + 75 na początkowe rozwinięcia i skille
3) istnieje możliwość początkowego rozwoju herosów (wykup statystyk oraz umiejętności) zgodnie z cennikiem:

M    +15 zk za punkt
WS +15 zk za punkt
BS  +15 zk za punkt
S    +25 zk za pierwszy punkt/ +35 zk za każdy następny
T    +30 zk za pierwszy punkt/ +45 zk za każdy następny
W   +20 zk za pierwszy punkt/ +30 zk za każdy następny
I     +10 zk za punkt
A    +25 zk za pierwszy punkt/ +35 zk za każdy następny
LD  +15 zk za punkt
SKILL  +40 zk za umiejętność z listy dostępnych

4) istnieje możliwość początkowego zakupu itemów:
- z listy band po cenach z listy
- z listy ogólnodostępnej tylko te których rarity (żadkość) nie przekracza 8 (r <= 8) po normalnych cenach natomiast w przypadku losowej (+kX) ceny należy do bazowej ceny doliczyć połowę tego co jest możliwe do wylosowania np. 20 + 2k6 -> 20 + 6 -> 26zk

ps: regulamin może ulec zmianie ;) wkrótce spodziewajcie się większej ilości szczegółów

chętnych do udziału w evencie zapraszamy do pisania mail ze zgłoszeniem na adres artois.eventum@o2.pl lub PM do Artoisa

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-09 14:23:14)

Offline

 

#2 2010-10-02 11:41:23

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

generalnie zależy nam na tym żeby bandy ze sobą współpracowały (przynajmniej na początku) i jako jedna ekipa dążyły do zrealizowania scenariuszy a kultyści są źli i podejrzewam że prędzej czy później dobre bandy zrobią z nich szaszłyki. Jeżeli ktoś bardzo chce to niech zaproponuje bandę z "dobrej lub neutralnej strony mocy" ale nie złą.

Offline

 

#3 2010-10-02 13:42:29

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

event który organizujemy nie jest kampanią w mordheim tylko puki co luźnym scenariuszem w bretonni NA ZASADACH mordheim który jeśli dopisze zainteresowanie przekształci się w serię eventów. W związku z czym nie ignorujemy graczy demonów, skavenów itd tylko proponujemy uczestnictwo w spotkaniu graczom którzy chcą wcielić się w jedną z dostępnych band, gdzie słowo "wcielić się" nie jest użyte przypadkowo gdyż będziemy starali się kłaść nacisk na fabularny element spotkań.

Offline

 

#4 2010-10-02 13:44:14

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Ciekawe, że nie ma tu możliwych do wybrania Elfów (dobrzy aż do bólu), ani bandytów z Hohlandu (neutralnych aż do przesady).
Bardzo bym chciał wziąć udział w tej zabawie, ale nie mam bandy, która spełniała by wymogi.


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#5 2010-10-02 13:47:13

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

lista band jest elastyczna w związku z czym proszę o propozycje gdyż nie jestem w stanie wypisać wszystkich, warunkiem jest tak jak napisałem dobry lub neutralny charakter

Offline

 

#6 2010-10-02 16:13:37

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

proponuje termin
15.10.2010 - piątek godzina 18.00 (czynne do północy więc spokojnie się wyrobimy) czy jednak wolimy weekend?

Offline

 

#7 2010-10-02 16:25:35

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

A pobożne halflingi ze świnkami? Jak nie są dobre, to zmontuje jakiś "nielubiących i magów palących".


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#8 2010-10-02 18:07:53

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

daj jakiś namiar na pdf'a to zobaczymy co da się zrobić

Offline

 

#9 2010-10-02 19:38:50

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Artois Bretonnian Eventum

Artois napisał:

proponuje termin
15.10.2010 - piątek godzina 18.00 (czynne do północy więc spokojnie się wyrobimy) czy jednak wolimy weekend?

Ludzie (pół-elfy i inne cholery)... Ile razy mam przypominać.
Bolter nie jest waszą własnością i pewne rzeczy należy uzgadniać z obsługą sklepu i/lub stroną sklepową, na której są zaznaczone eventy sklepowe.

Jeszcze raz przypomnę.
Wykluczone jest granie w Bolterze w następujących terminach:

Czw 16-20
Pt 16-19
Sb 10-15


I tym razem proszę o nie komentowanie powyższych terminów. Są zajęte i już.


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 

#10 2010-10-02 19:58:06

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Czołem Waszmością.
Dorzucę swoje trzy grosze.Sprawa rzadkich przedmiotów: proponuję zrobić liczbę dostępnych punktów na rary np.25(w sumie), da to możliwość skorzystania z naprawdę ciekawych rzeczy + ograniczenie ich ilości.Ograniczenie do rar9 może skutkować wygięciem rozpy, ilość sprzętu z tej kategorii nie jest ograniczona.


Offline

 

#11 2010-10-02 20:03:46

Zalew

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-08-20
Posty: 1690

Re: Artois Bretonnian Eventum

Późny był wieczór i na dworze plucha
Gdy przywlekł się do karczmy zad pastucha.
A tam dziw, szum i rajban niesłychany
Bo oto list od panów nadesłany.
Podatki, krzyczą jedni. Wojna, inni,
Wziął go sługa, pismaty, jak to świątynni...
Bierze i czyta, co tam napisane,
blady, patrzy po ludziskach co zebrane.
Pytają go, dzieje się co,
przeżegnał się, bo podobno warto:

Ja, Earl miłościwie panujący na ziemiach Gisoreux, Książę Artios, zwycięzca niezliczonej liczby bitew i wierny rycerz pani jeziora ślę ten list do każdego męża o sercu lwa i oku sokoła. Pani jeziora wystawia mój lud na ciężką próbę, gdyż nie mogę stawić czoła zagrożeniu które zawisło nad mą ziemią osobiście. Proszę przeto was, zacni mężowie, silni w mieczu i w łuku byście przybyli na me, nękane przez dzikie bestie, ziemie. Na przybyłych czeka sowita nagroda w postaci złota i ziemi, nadawanej z zależności od zasług.

Książę Claude de Artios

W karczmie wszyscy spojrzeli po sobie, a kilku z miejsca, z radością, zadeklarowało wyruszenie ku Gisoreux. Ale przerwał im oczytany sługa.
-Czekajcie, tu coś jeszcze jest napisane!
-Czytaj, ino rychło!-usłyszał w odpowiedzi.
-Chętnych prosimy o zapisy u herolda Michael de Zalewa. Wywołane jest to grupami, szukających zysku, bez żadnych zasług dla naszej społeczności warchołów. Ewentualne próby oszustwa będą odsiewane przez honorowe pojedynki z naszymi mistrzami szermierki i łucznictwa. Wiadomym jest bowiem że człowieka poznać można jedynie w walce.

Przez salę przebiegł pomruk dezaprobaty. Tak bardzo rozentuzjazmowany przed chwilą tłum teraz już tylko rzucał klątwy na Claude de Artiosa, Michael de Zalewa i ich rody, do czwartego pokolenia. Mimo to w rogach sali zaświeciły się liczne oczy, wielu bohaterów-weteranów z mordheim, wciąż poszukiwało zarobku, z dala od potworności miasta przeklętych. Wiele z nich nie należało do ludzi.


Prowadzę dystrybucję miodu pszczelego, więcej informacji w dziale handlowym oraz pod telefonem
Telefon kontaktowy:5II774288

Offline

 

#12 2010-10-02 20:16:39

Zalew

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-08-20
Posty: 1690

Re: Artois Bretonnian Eventum

Przepraszam za post pod postem, ale chyba mi to wybaczycie. Otóż, odzyskałem właśnie dostęp do neta i zamierzam to wykorzystać odpowiadając na wasze pytania.

1: Jak napisałem wyżej, "nieludzkie" bandy będą przyjmowane na grę, ale pod warunkiem że będą one stały po stronie światłości w ogólnym rozumieniu tego pojęcia (patrz fluff Warhammer), neutrale też przyjmujemy, ale na pewno nie chaos, mumie, dark elfy i zieloni.

2: Terminem będzie, najprawdopodobniej, wieczór weteranów w drugiej połowie października. Wieczór weteranów rozpoczyna się po godzinie 19.00 w piątek, nie wcześniej. Za wcześniejszą gafę najmocniej przepraszamy ciebie Piotrze.

3: Wszelkie pomysły proszę zgłaszać na forum. Jesteśmy bardzo otwarci na sensowne propozycje i każdą przeczytam z największą uwagą.

4: Szczegóły zostaną zamieszczone najpóźniej w sobotę wieczorem, godzina zależy od tego jak dużo piwa będziemy potrzebować z Artiosem na dojście do consensusu.

Ostatnio edytowany przez Zalew (2010-10-09 17:45:30)


Prowadzę dystrybucję miodu pszczelego, więcej informacji w dziale handlowym oraz pod telefonem
Telefon kontaktowy:5II774288

Offline

 

#13 2010-10-09 13:24:52

Zalew

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-08-20
Posty: 1690

Re: Artois Bretonnian Eventum

Ku uciesze narodu jestem w stanie podać kolejne, jeszcze ciepłe informacje.

Pierwszy, i mam nadzieję że nie ostatni, event odbędzie się 22.10.10 o godzinie 19.00 w sklepie "Bolter", przy ulicy sokolniczej we Wrocławiu. Rozgrywka będzie się odbywać w systemie dość niekonwencjonalnym, co mamy nadzieję że zostanie policzone na plus.

-Na początek wypada napisać na jaki format gry zapraszamy graczy, czyli was, moi mili. A więc tworzymy rozpiski za równowartość 250złotych koron(później nazywanymi zk) za które kupić można 3 herosów wraz z wyposażeniem.
-Wyposażenie naszych jegomości nie może mieć współczynnika dostępność większego  niż "8"(dla przykładu młot kawaleryjski z dost.10 już nie przejdzie, podczas gdy pistolety z dost.8 są już jak najbardziej legalne).
-Jako że nasi bohaterowie są weteranami z Mordheim, miasta upadłych, uznaliśmy że powinni reprezentować sobą jakiś poziom. Postanowiliśmy zatem przyznać każdemu graczowi, do rozdysponowania, 75pkt na rozwój umiejętności. To znaczy, czerpiąc z podręcznika, z działu "Zasady opcjonalne/rozgrywanie indywidualnych bitew" możemy przyznać swoim chłopakom dodatkowe talenty. Tabela dla osób nieposiadających podręcznika z ww. tabelą(zwanej później "tabelą weteranów") zostanie uiszczona w następnym poście.
-Jako że są persony które mimo pewnych ułomności, a może właśnie dzięki nim, stają się mistrzami w innych aspektach postanowiliśmy dać możliwość dorobienia sobie na nieszczęściu naszych ludzi, nie można jednak robić z chłopaków inwalidów. Uznaliśmy że dopuścimy pewne ułomności, by rozgrywka była ciekawsza.
Otóż polega to na tym: Dla przykładu, odejmując 1T naszemu wielkiemu bohaterowi, możemy dokupić +1WS. Bo chłopak może i nie jest wielkim twardzielem, ale gdy go kto zobaczy jak fechtował to szczęka opada. Możliwym jest, dla jednego z naszych chłopaków, obniżenie jednej wybranej cechy o jeden i zamienienie jej w inny talent (lub jeśli zwyczajnie brakuje nam 5zk do nowej umiejętniści). Nie może to przekraczać ograniczeń rasowych, mimo iż jestem znany z sadyzmu i naśmiewania się z cudzego cierpienia to obcinanie jednemu z naszych ludzi statystyk, by dać je drugim uważam za niedopuszczalne. "Tabela handlu nieszczęściem" zostanie dołączona wraz z tabelą weteranów.
-Sztylety, w razie zadania trafienia krytycznego muszą je przerzucić, ale tym razem na 4+. W razie gdyby drugi rzut się nie powiódł rana zadana jest w sposób normalny, a nie krytyczny.
-Walka za pomocą dwóch broni powoduje -1 do trafienia z tak zwanej "lewej ręki".
-Ceny tarczy, lekkiej i ciężkiej zbroi zostają obniżone o połowę zaokrąglając w górę.
-Parowanie odbywa się poprzez test WS obydwu walczących. WS+K6atakującego-WS+K6parującego= jeśli 0<to niesparowane.
Czyli z polskiego na nasze, nasi wojownicy rzucają K6 dodają swój WS i sumę porównują z sumą (WS+K6)atakującego. Jeśli nasza suma jest większa od sumy atakującego nas toporem władcy ciemności to udało nam się sparować uderzenie. Combo puklerz i miecz dają przerzut, w razie niesatysfakcjonującego wyniku (nieudanego sparowania).

Panowie Zalew i Thomas zastrzegają sobie prawo do dołączania kolejnych pomysłów i forsowania ich w evencie. Kolejne informacje zostaną umieszczone dziś wieczorem. Czuwaj!

Ostatnio edytowany przez Zalew (2010-10-09 23:34:07)


Prowadzę dystrybucję miodu pszczelego, więcej informacji w dziale handlowym oraz pod telefonem
Telefon kontaktowy:5II774288

Offline

 

#14 2010-10-09 23:36:38

Zalew

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-08-20
Posty: 1690

Re: Artois Bretonnian Eventum

Tabela weteranów została umieszczona w edytowanym wciąż poście Thomasa, na samym szczycie.

Tabela handlu nieszczęściem
M    +10 zk za punkt
WS +10 zk za punkt
BS  +10 zk za punkt
S    +15 zk za punkt
T    +30 zk za punkt
W   +20 zk za punkt
I     +10 zk za punkt
A    +20 zk za punkt
LD  +10 zk za punkt

-Pragnę zauważyć iż Marienburg swoje 20% punktów extra może ulokować jedynie w ekwipunku. W gwoli ścisłości pragnę sprecyzować iż jest to 50zk.

Ostatnio edytowany przez Zalew (2010-10-09 23:43:25)


Prowadzę dystrybucję miodu pszczelego, więcej informacji w dziale handlowym oraz pod telefonem
Telefon kontaktowy:5II774288

Offline

 

#15 2010-10-18 13:14:04

 Xeratus

Zbanowany

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-09-19
Posty: 86

Re: Artois Bretonnian Eventum

ooo, ja w piątek będę i jak mi się uda poskładać moich Krasnoludów w rozpiskę to chętnie zagram, mam nadzieje, że niemalowane figurki nie są problemem ?


+ Vostroyan Firstborn +
+ Gloria Imperator +

Offline

 

#16 2010-10-18 15:01:57

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

nie zostaniesz wychłostany za brak farby ale o ile będziemy kontynuować serię eventów fajnie by było żebyś nadrobił to niedociągnięcie

Lista zgłoszonych:

- Xyxel (Norsmen) - rozpa nadesłana
- Raziel (Hochland Bandits) - rozpa nadesłana
- Zielarz (Halfings)
- Xeratus (Dwarfs)
- Bałagan (Bretonnia)
- TH4N (Witch Hunters) - rozpa nadesłana
- Maciek ?
- Izwor ?
- Grabz ?
- Omadan ?

Proszę o przesłanie do czwartku do wieczora rozpisek na artois.eventum@tlen.pl lub PM do Artois celem sprawdzenia ich poprawności

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-19 23:05:54)

Offline

 

#17 2010-10-20 18:05:43

 TH4N

http://i.imgur.com/fphFl.png

4206085
Skąd: Wrocław/Leszno
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

To o figurkach to prawda, pomalowane zawsze wygrywają!


Witness my perfection.

Offline

 

#18 2010-10-20 19:01:40

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

A oto moja grupka śmiałków "Małe jest wredne i skopie kilka tyłków większych od siebie"

Halfling Elder Henio "Zgredek" M WS BS S T W I A Ld 
                                             4  3    5  3 3  1 5 1  9

Equipment: Bow, Hunting Arrows, Dagger
Special abilities: Leader, Quick Shot


Halfling Cook Wiesiek "Pirat" M WS BS S T W I A Ld 
                                          4   4   1   3 3 2  4 2 8

Equipment: Light Armour, Buckler, Helmet (Halfling Pot), Sword, Dagger
Special abilities: Master Chef


Halfling Thief Miecio "Wydrwigrosz" M WS BS S T W I A Ld 
                                                   4   2   4   2 2  1 5 1 8

Equipment: Brace of Pistols, Dagger
Special abilities: Pick Locks, Cutpurse, [Infiltrator - nie będę używał więc luz]

Piniążki: Henio: Bow, H.Arrows, Dagger [105]
             Wiesiek: L. Armour, Buckler, Helmet, Sword, Dagger [70]
             Miecio: Brace of pistols, Dagger [70]                                        Razem: 245

Rozwinięcia: Quick Shot Heńka [40] +1 W Wieśka [20] +1 A Wieśka [25] -1 BS Wieśka [-10]   Razem: 75

Ostatnio edytowany przez Zielarz (2010-10-20 22:21:27)


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#19 2010-10-20 20:21:49

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

To ja czegoś nie kumkumam. Na bandę mamy 250 koron i dodatkowo 75 na rozwinięcia?
Bo z tego, co naskrobał Zielarz tak wynika, a ja robiąc bandę myślałem, że na całość mamy 250 koron :O


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#20 2010-10-20 21:59:56

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Czytaj posty ... cieniaku! Stoi jak wół w pierwszym poście.


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#21 2010-10-20 22:13:00

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

250 na wykup postaci (bez rozwinięć) i ekwipunku + 75 na rozwinięcia i umiejętności + pieniądze z handlu nieszczęściem które można wykorzystać wyłącznie do rozwinięć postaci której się coś odebrało

Offline

 

#22 2010-10-20 23:30:27

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Zielarz napisał:

Czytaj posty ... cieniaku! Stoi jak wół w pierwszym poście.

Nie mądruj się cwaniaku, bo nie Ciebie pytam o zdanie

Poza tym to teraz już nic nie wiem, pociąłem swoje postacie, to mi Zalew napisał, że ciąć można tylko jedną, a do tego teraz już nie wiem, czy te 75 to jest na rozwój trzech postaci czy każda ma po 75 koron?


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#23 2010-10-21 01:33:52

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

250 na zakup 3 postaci wraz z wyposażeniem
+ 75 na wszystkie rozwinięcia w drużynie
+ JEDNA statystyka u JEDNEGO hero może zostać obniżona za co dostaje się kasę którą można przeznaczyć na rozwój innej statystyki u tego samego kolesia (lub laski)

(np. -1BS => 10gc + 5gc (z ogólnej puli 75gc) = 15 które można przeznaczyć na +1S)

Offline

 

#24 2010-10-21 21:56:23

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Korzystamy tylko z hirołów, czy można wybierać także z henczmenów?


Offline

 

#25 2010-10-21 23:16:10

 TH4N

http://i.imgur.com/fphFl.png

4206085
Skąd: Wrocław/Leszno
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

Sami herosi.
Ile człowiek może miec max Toughness? 4? (nie mam na stanie podręcznika ;_; )

Ostatnio edytowany przez TH4N (2010-10-21 23:52:12)


Witness my perfection.

Offline

 

#26 2010-10-21 23:20:54

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Maksymalne staty człowieka:

4 6 6 4 4 3 6 4 9


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#27 2010-10-21 23:58:11

 TH4N

http://i.imgur.com/fphFl.png

4206085
Skąd: Wrocław/Leszno
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

To zwracając uwagę na dodatkowe 75 koron na rozwinięcia, moja banda wygląda tak:
Franz Blitzkrank (Witch hunter captain)
Sword, Brace of pistols, Lucky charm, Heavy armour (M4 WS4 BS4 S3 T3 W2 I4 A2 LD8)

Johann Kaltenberg (Witch hunter)
Brace of pistols, Sword (M4 WS3 BS4 S3 T3 W1 I3 A1 LD7)

Alyssa von Dunkelhoff (Witch hunter)
Double-handed weapon(Sword), Heavy armour (M4 WS4 BS3 S3 T3 W1 I2 A1 LD7) (-1I korzystając z tabeli handlu nieszczęściem)

Wersja finalna.

Ostatnio edytowany przez TH4N (2010-10-22 12:13:58)


Witness my perfection.

Offline

 

#28 2010-10-22 11:00:19

idio

http://i.imgur.com/A7eG5.png

Zarejestrowany: 2010-10-22
Posty: 312

Re: Artois Bretonnian Eventum

Hej, zgłaszam się!

Moja banda (Dwarf Treasure Hunters):

Bragni Klaksson (Dwarf Noble) M3 WS5 BS4 S3 T4 I2 A1 LD9
Double Handed Hammer, Helmet, dagger

Kara Quickshot (Dwarf Engineer) M3 WS4 BS3 S3 T4 I3 A1 LD8
X-bow, dagger

Tormi the Hotheaded (Dwarf Slayer) M3 WS4 BS3 S3 T5 I2 W2 I2 A2 LD9
Double Handed Axe, dagger

Ostatnio edytowany przez idio (2010-10-22 11:18:13)


Mądrość, której szukasz, jest bliżej niż myślisz: w ostatnim tomie "Złotych Myśli Smerfa Ważniaka".

Offline

 

#29 2010-10-22 12:07:39

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Lista zgłoszonych:

- Xyxel (Norsmen) -  OK
- Raziel (Hochland Bandits) - OK
- Zielarz (Halfings) -  OK
- Xeratus (Dwarf Treasure Hunters)
- TH4N (Witch Hunters) - OK
- Omadan (Dwarf Treasure Hunters) - OK
- Idio (Dwarf Treasure Hunters) - OK
- Grabz (Dwarf Treasure Hunters) - OK


do zobaczenia w sali tronowej księcia Artios 19.30 - 20.00

@TH4N - na rozwinięcia jest 75gc i ani korony więcej

edit: któż by pomyślał że dołączy do nas zabłąkana ekipa z Hobbita tolkiena - halfingi zielarza i 4 drużyny krasi

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-22 14:14:59)

Offline

 

#30 2010-10-22 12:14:58

 TH4N

http://i.imgur.com/fphFl.png

4206085
Skąd: Wrocław/Leszno
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

I czemu tylko ja gram 'dobrymi' :>
wersja finalna bandy wyżej.


Witness my perfection.

Offline

 

#31 2010-10-22 12:25:34

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Jakby spytać przeciętnego mieszkańca Mordheim, to wyszło by na to, że jako jedyny grasz złymi...
Bandy miały być dobre/neutralne. Jedyne neutralne to bandyci i norsemani, reszta w terminologii gry jest zdecydowanie dobra.


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#32 2010-10-22 14:31:49

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Cztery, będzie duże mordobicie.


Offline

 

#33 2010-10-23 00:55:51

 Izwor

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

6827168
Call me!
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-12
Posty: 1551

Re: Artois Bretonnian Eventum

Przyglądałem się poczynaniom Waszych band podczas wczorajszego eventu i... ta gra mnie urzekła
Świetny pomysł na rozgrywkę,  wciągający scenariusz, a do tego sama mechanika jest dobrze skonstruowana.
Będę musiał pomyśleć nad złożeniem własnej bandy z wampirów (ew. krasnoludów lub ludzi).


Wh40k CSM
Infinity CA/Shasvastii/Morats
Warheim-Mordheim Which Hunters/Undead

Z chęcią zagram którymś z powyższych... pisać, dzwonić, ważne by grać!

Offline

 

#34 2010-10-23 01:23:46

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Artois Bretonnian Eventum

PRZED JASKINIĄ
http://i100.photobucket.com/albums/m22/cavalierdejeux/Forum/Zdjcie003.jpg

MIASTO
http://i100.photobucket.com/albums/m22/cavalierdejeux/Forum/Zdjcie005.jpg

OCZYMA WROGA
http://i100.photobucket.com/albums/m22/cavalierdejeux/Forum/Zdjcie006.jpg

WYSOKI ZAMEK
http://i100.photobucket.com/albums/m22/cavalierdejeux/Forum/Zdjcie007.jpg


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 

#35 2010-10-23 08:18:13

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

W imieniu swoim, chciałbym podziękować organizatorom eventu, za wspaniałą przygodę jaką nam zgotowali. Scenariusz, jak przyznała większość uczestników, był pierwsza klasa i strasznie nam się podobało, że miał takie RPGowe zacięcie. Wielo-platformowosć bitwy, była miłym zaskoczeniem i za każdym razem, gdy przenosiliśmy się w inne miejsce, klimat przygody zyskiwał barw i natężenia. Trochę w tym wszystkim przeszkadzał harmider wprowadzony na początku przez pewnego "krasnala" ale oni już tacy są, krzykacze. Mimo tak wielu uczestników, udało się Wam zapanować nad nimi, co uważam za wartą podziwu zaletę eventu. Mam nadzieję, że to był tylko początek i że prawdziwa przygoda dopiero się zacznie, czego sobie i wszystkim życzę.

Na koniec, chciałbym podziękować pięknej Niewieście, która towarzyszyła Artoisowi, turlała wdzięcznie kosteczki swoimi zgrabnymi dłońmi, mordując zaciekle naszych bohaterów. Zginąć z takich rąk, to nie lada przyjemność Ehhh... a miałem nadzieję, że to siostra Artoisa.

Dziękuję też wszystkim uczestnikom za przybycie i mam nadzieję, że bawili się równie dobrze jak ja. Do zobaczenia na następnym evencie.


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#36 2010-10-23 08:42:05

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Brawa dla organizatorów za wszystko: pomysł na scenariusz, element fabularny, pieczołowite wykonanie, zjawiskowy pomysł na przechodzenie do kolejnych lokacji, opanowanie chaosu, REWELACYJNE ZASADY NOCNEJ WALKI W MIEŚCIE i zaprojektowanie eventu, w którym rzeczywiście dało się zginąć! Nie mogę się doczekać następnej potyczki.


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#37 2010-10-23 11:45:44

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Wyśmienita zabawa .Pomysł+narracja naprawdę klasa.Pomysł z oświetleniem w mieście przedni.Odnośnie samej rozgrywki, slejerzy przodują w taktyce, niziołki i barbarzyńcy bezkonkurencyjni w dziele wyżynania.I na koniec pytanko, co zrobiliśmy z tymi pachnącymi więźniami?Ktoś ich uwolnił?


Offline

 

#38 2010-10-23 12:25:35

 omadan

http://i.imgur.com/LOEAg.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 613

Re: Artois Bretonnian Eventum

Witam wszystkich. Ja również dałączę się do pochwał i pochlebstw. Bardzo ciekawa przygoda, bardzo złożona i zaskakująca fabuła (zapadnięcie się jaskini) , nieoczekiwane zwroty akcji (szczuroogr, którego wszyscy sobie zamawiali w założeniu MGR nawet nie miał zostać draśnięty). Pomysł z pochodniami przedni, jak również ostatnia potyczka, w której wyrafinowana taktyka slayerów zachęciła pozostałych do błyskawicznej interwencji.Bravo!

Grabz z tego co pamietam to ogień, który podłożyłem uwolnił ich od ich marnej egzystenci Chyba wybaczysz ten gest skromnemu slayerowi-inwalidzie? A tak na serio to smutna prawda wyszła na jawa, czyli coś co łączy wszystkie rasy; krasnali, niziołków, bandytów,barbarzyńców i heretyko-palaczy a mianowicie to chęc zysku Gdy każdy już sie nachapał eliksirów i złota to uznaliśmy przygodę za skończoną pozostawiając więźniów samych sobie...hańba...chyba znowu ogolę głowę...

Offline

 

#39 2010-10-23 13:17:29

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Dziękuję wszystkim za przybycie i chęć uczestnictwa w tym evencie. Bez was była by to jedynie sucha opowieść, natomiast każdy z was dołożył swoją cegiełkę sprawiając że historia ożyła i przygoda była emocjonująca zarówno dla uczestników jak i dla mnie. Cieszę się że nie zależało wam tylko na wyrzynce ale daliście się ponieść fabule i nikt nie protestował że pewne wydarzenia wpływały na rozgrywkę w taki a nie inny sposób. Dziękuję również Zalewowi z którym współpracowałem podczas tworzenia fabuły oraz mojej Małgosi za pomoc w organizacji i przebiegu rozgrywki.

Kilka moich uwag:
- krasie mimo że twarde to jednak mają swoje słabe punkty co czyni je zabijalnymi jak każde inne modele
- normeni to są chodzące maszyny do zabijania! Jakby jeszcze umożliwić parowanie strzał i pocisków z proc byliby nie do ruszenia
- halfingi mnie szczerze zaskoczyły walecznością i odwagą błyskawicznie mordując wszystko co weszło im w drogę
- bandyci i hunterzy idealnie spisali się w roli infiltratorów kryjąc się w zakamarkach miasta w oczekiwaniu na nadarzającą się okazję do ataku
- oświetlenie miasta pochodniami faktycznie nieźle się sprawdziło gdyż zmusiło graczy do kombinowania jakby się przedostać do zamku górnego możliwie niezauważonym
- adaptacja zasad mordheim ściśle związanych z mrokiem tego miasta do bretońskich realiów oraz przede wszystkim scenariusza kooperacyjnego sprawdziła się wyśmienicie a w dodatku mam wrażenie że drobne modyfikacje (kary za lewą rękę oraz parowanie) pozytywnie wpłynęły na rozgrywkę

na koniec jeszcze jedna refleksja - miałem okazję mistrzować już kilka gier strategicznych oraz fabularnych ale głownie dla znajomych luźno związanych ze światem fantasy i muszę przyznać że o wiele większą frajdę sprawiło mi prowadzenie zabawy dla ludzi którzy siedzą w TYM równie głęboko jak ja

Dzięki i do zobaczenia już wkrótce!



Tabelka przyznawania doświadczenia:

+1 za uczestnictwo
+1 za dotarcie do miasta
+1 za dotarcie do zamku górnego
+1 za dotarcie do lochów

rzuty na rozwinięcia proszę zrobić przy mnie (jestem zazwyczaj w czwartki lub wtorki w bolterze lub na początku następnego eventu), Zalewie, Razielu lub Filozofie którego można zastać w boletrze dosyć często z uwagi na dostęp do kluczy panowie między sobą również powinni się z kimś spotkać

Jak zbieraliście się do ucieczki z zamku, więźniowie przylegli do krat swoich cel, błagalnym tonem prosząc o uwolnienie i obiecując w zamian zdradzenie niezwykle cennych informacji na temat celu waszej misji. Historia ta urzekła was na tyle że postanowiliście rozłupać zamki łomem, ciosem topora rozkuć kajdany a następnie zabrać ich ze sobą. Z wierzy zamkowej można było dostrzec w oddali niewielkie miasteczko położone nad brzegiem rzeki, ale najważniejsze było to że znajdowało się ono po przeciwnej stronie niż nadchodzące znad linii horyzontu odgłosy bębnów wojennych. Postanowiliście udać się w jego kierunku ale jako że zmęczenie dawało wam się we znaki zatrzymaliście się w przydrożnym zajeździe "Pod Sokolim Rogiem". Los tak chciał że w karczmie poznaliście Alarika, właściciela karawany która zawitała tu kilka dni wcześniej dzięki czemu jesteście w stanie wymienić się z nim towarami oraz spieniężyć niepotrzebne przedmioty. Alarik jest bardzo zainteresowany wszystkim co ma styczność z magią dlatego z przyjemnością odkupi od was także wszystkie scrolle po 17gc za sztukę oraz fiolki z tajemniczymi napojami po 13gc za sztukę.

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-23 14:06:00)

Offline

 

#40 2010-10-23 17:44:04

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

byłbym zapomniał: szczególne podziękowania dla obu Panów (Xyxel oraz Cavalier) którzy dostarczyli niezwykle klimatyczne makiety dzięki czemu miasto było o wiele ciekawsze oraz za fotorelację

u Alarika można sprzedawać itemy za połowę ich podstawowej ceny natomiast jeśli chodzi o zakup to nie obowiązuje już zasada maksymalnego rarity (żadkości) niemniej upoważniam Filozofa (o ile zechce być upoważniony ) jako doświadczonego handlowca który często jest na miejscu do tego żeby to przy nim rzucać poszukiwania itemów (RaW'owo jedna postać może dokonać tylko jednego szukania) oraz ewentualne losowe rzuty k6 do cen.

Alarik nie ma w asortymencie następujących itemów:

- blanderbuss
- elficki łuk
- pancerz z Gromrilu
- elficki płaszcz
- książka kucharska halfingów
- kitajskie jedwabie
- święty tom
- tom magii
- lampa dżina
- małpia łapka
- latający dywan
- sztandar
- dyliżans
- karty tarota
- pies
- mapa mordheim

Ponadto: lecznicze zioła są jednorazowego użytku



jak już się porozwijacie i obkupicie to poproszę o mały raporcik:
- znalezisk w lochu
- zakupów WRAZ Z CENAMI ITEMÓW które kupicie
- zdobytym doświadczeniem
- rozwojem cech
- obrażeniami

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-23 22:51:05)

Offline

 

#41 2010-10-23 21:33:42

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Oczywiście się zgadzam, postaram się też, żeby wymienione z miana cwaniaki (w tej liczbie ja) rzuciły, co mają rzucić publicznie (znaczy się ktoś będzie patrzył im na ręce).


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#42 2010-10-23 22:45:32

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Parę pytanek.
Zbroję nadal kupujemy za połowę ceny?
Czy coś wiadomo o skutkach ubocznych stosowania dziwnych alchemicznych specyfików?
Czy jakby dobrze przydusić Alarika znajdzie się jedna malutka talia kart tarota , chwilowo i tak mnie na nie nie stać ale patrzę w przyszłość.

Ostatnio edytowany przez Grabz (2010-10-23 22:46:33)


Offline

 

#43 2010-10-23 22:57:53

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

EDIT FAQ:
- w zbrojowni były dłuuuugie łuki
- pozostała kasa z budowania drużyny doliczana jest do obecnej zawartości sakiewki
- koszt zbroi oraz tarcz wciąż jest obniżony o połowę (przypominam o wpływie pancerza na szybkość ruchu!)
- nie obowiązuje zasada maksymalnej żadkości = 8 podczas zakupów
- nie wolno dokupywać nowych członków
- magiczne potiony powodują halucynacje w postaci różowych słoni a na fiolce widnieje napis: "przed użyciem skontaktuj się z piekarzem lub jego byłą"
- Alarik nie będzie chodził za wami żebyście go mieli pod ręką on również ma swoją plantację pietruszek którą pragnie się zająć jak tylko wyjedzie z oberży i wróci do domu lista itemów niedostępnych może ulec zmianie w zależności od sprzedawcy po danym evencie

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-10-23 23:01:40)

Offline

 

#44 2010-10-25 11:32:13

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Czy raporty rozwinięcia mają być tajne, czy publikowane na forum?


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#45 2010-10-30 10:27:34

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

PW poproszę albo mail i to możliwie sztbko

Offline

 

#46 2010-10-31 17:30:18

Zalew

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-08-20
Posty: 1690

Re: Artois Bretonnian Eventum

Event odbył się już trochę czasu temu, więc wypadało bym wrzucił tu jakiś raport, czego pan Artois nie zapomniał mi wypomnieć. A oto i raport:

Barka przybiła do brzegu wczesnym rankiem. Mgła wciąż pełzała między drzewami niewielkiego lasku, a ptaki ćwierkały wesoło. Louis de Zalew, rycerz, obserwował jak zbieranina którą musiał pokierować wyskakiwała na brzeg. Gdyby nie wyraźny rozkaz jego pana, księcia Artios z Gisoreux, już dawno kazał by ich powbijać na pal. Kto to widział, by szanujący się rycerz zadawał się z barbarzyńcami z północy, gburowatymi krasnoludami o wielkich, czerwonych pióropuszach, najemnicy z imperium i kilku niziołków. To policzek dla jego dumy. Dobrze że zabrał ze sobą swoich dwóch giermków, inaczej nie miał by nawet kompana do rozmowy. Louis, poprowadził swych ludzi w kierunku starego, opuszczonego klasztoru, skąd mieli przedostać się niepostrzeżenie do miasta. Nie uszli nawet mili gdy ich oczom ukazał się klasztor, gdy podeszli bliżej okazało się jednak że opuszczony klasztor ma nowych lokatorów. Piski i dźwięk dzwonu potwierdziły jedynie iż będą musieli walczyć o dostęp do tajemnego przejścia, ukrytego nieopodal. Na szczęście, oddział skavenów nie był zbyt liczny, dzięki czemu klasztor szybko został oczyszczony z plugastwa. Louis dostał dokładne dane dotyczące położenia wejścia do podziemi, dzięki czemu nie zajęło im długo znalezienie go. Skaveny musiały być tu jednak dość długo, gdyż odkryły one wejście. Wywiązała się walka, a w chaosie starcia ktoś wystrzelił z pistoletu. To był błąd, osłabione przez czas podpory pod wpływem fali dźwiękowej spotęgowanej przez echo nie wytrzymały.
Wszyscy, uciekając przed kamieniami spadającymi na wejście, wbiegli między stalagmity i stalagnaty gubiąc się w labiryncie wąskich przejść i ścian stworzonych przez matkę naturę, a zaadoptowanych przez człowieka. Błądzili, szukając wyjścia. Louis usłyszał, spotęgowany przez echo, krzyk krasnoluda
-Tu jest jakieś wyjście.
Poszedł w kierunku, z którego zdawało mu się że dobiegał głos i spotkał dwóch krasnali, niziołka, jednego spośród tych nieokrzesanych barbarzyńców i piękną białogłowę, której imienia nie mógł sobie jednak przypomnieć.
-W co ty nas wciągnąłeś rycerzyku? -rzucił barbarzyńca
-Spokojnie, jeśli się nie mylę to właśnie stoimy na dnie studni. Widzicie tą wodę?
-Jeśli się mylisz to wybije Ci wszystkie zęby-usłyszał od jednego z krasnali.
-Wejdźmy i przekonajmy się. -Ucięła niewiasta, wyciągając z plecaka długą linę.
Wszyscy wspięli się na górę. Byli wewnątrz murów, a noc zapanowała już nad światem.
-Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. -Burknął pod nosem Louis
-A jaki jest plan? -Spytał niziołek o słuchu czulszym niż Louis sądził.
-Nie twój interes. Widzicie zamek, tam daleko?
-Jasne.
-Podzielmy się na grupy, spotykamy się pod bramą.
-Dobra. -Zgodzili się pozostali.
Nasi bohaterowie przeszli przez miasto eliminując po drodze strażników. Niestety, jednak nie udało im się przejść zupełnie niezauważonymi. Wzniesiono alarm i gwardziści czekali na naszych śmiałków na progu zamku górnego. Dowodził nimi odziany w biel kapitan. Dzięki swemu doświadczeniu i sporej dawce szczęścia naszym bohaterom udało się przedrzeć do wnętrza i ograbić książęce komnaty. Gdy wszyscy chcieli już zajrzeć do piwnicy, by sprawdzić moc książęcych trunków jeden z niziołków dostrzegł na horyzoncie silny oddział wojska, maszerujący w kierunku miasta. Wiedząc że książe nie będzie zadowolony z zastanego stanu rzeczy, ustalono jednogłośnie iż wszyscy wycofują się na z góry upatrzone pozycje. Louis, znający plany zamku jak własną kieszeń pokierował swoich ludzi ku lochom, prowadzącym aż poza obręb murów. W podziemiach znaleźli oni kilku skazańców, a by zagrać księciu na nosie jeszcze dotkliwiej postanowili wypuścić ich i zabrać ze sobą. Artios z Gisoreux dowiadując się o powodzeniu wyprawy ucieszył się tak iż.. no właśnie iż. o tym dowiemy się w następnym odcinku.

Fin

Ostatnio edytowany przez Zalew (2010-10-31 17:46:04)


Prowadzę dystrybucję miodu pszczelego, więcej informacji w dziale handlowym oraz pod telefonem
Telefon kontaktowy:5II774288

Offline

 

#47 2010-11-04 19:06:13

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

"Kiedy patrzysz w otchłań - otchłań patrzy w dwoją duszę.."

Wczesnym rankiem zajazd pod Sokolim Rogiem spowił blask wschodzącego słońca. Mroki nocy ustąpiły miejsca pianiu koguta oraz zapachowi świeżo zaparzonego, zielnego czaju unoszącego się znad paleniska. Karczmarz leniwie zabrał się do zamiatania oberży, wynosząc przy okazji na dwór zwłoki 2 krasnoludów i niziołka kurczowo trzymającego kufel wielkości własnego czerepu. "Mia" - krzyknął zdenerwowany, "każ Ronniemu zwlec na dół swój parravoński odwłok coby mi pomógł z tymi obdartusami".

Pokoje na górnym piętrze zajęte zostały przez zakapturzonych podróżników, przybyłych zeszłej nocy w grupie niziołków i krasnoludów, którzy to jako miejsce spoczynku w większości wybrali salę karczemną lub znajdującą się nieopodal stajnię. Taaak... spoczynku, jak to dobrze że krasnoludzkie gardła, chociaż głębokie, to jednak dno swoje mają bo niewiele z karczmy by się ostało gdyby sen błogi prędko ich nie zmorzył.

"Otwierać na rozkaz księcia!" dobiegł wrzask z okolic bramy. "Otwierać, bo puszę z dymem tą obskurną ruderę!". Wrzaskom wtórował brzęk stali oraz stukot kopyt.. wielu kopyt krążących wkoło gospody. Bernard, rzuciwszy miotłą o podłogę, pobiegł w stronę wrót wejściowych.

"Nie... Panie, ja nic nie wiem... Na Panią, co dobrobytu naszego strzeże, oszczędź! Nieeee..."

"ZNAJDŹCIE ICH, ONI NA PEWNO GDZIEŚ TU SĄ!"





Zapraszam na drugą część eventu strategicznego.

Czas: 19.11.2010   20:00

Miejsce: Bolter

Warunek uczestnictwa: jak najszybszy raport z poprzedniego eventu!

Offline

 

#48 2010-11-06 11:23:37

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Lista otrzymanych raportów:

Raziel
Xyxel
Zielarz
Omadan
Hubert

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-11-17 14:00:58)

Offline

 

#49 2010-11-11 02:10:10

 TH4N

http://i.imgur.com/fphFl.png

4206085
Skąd: Wrocław/Leszno
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

Do 'Sokolego Rogu' momenty przed switem podjeżdża konny jeździec, odziany w czarny strój Gońca, z wyszytym symbolem Officium - srebrnym ostrzem i pistoletem. Zmęczony podróżą, z ulgą zsiada z końskiego grzbietu, wieżchowca przywiązuje przed zajazdem, tuż obok przyglądającego mu się obojętnie dromadera. Goniec zwraca spojrzenie. Rozprostowuje przez chwilę kości i rozciera odciśniętą niewymowną, sięga do szczelnej tuby na listy, przymocowanej tuż przy siodle. Odgarnia zlepione zaschniętym potem włosy z czoła i przekracza próg.
     Pierwsze, co dociera do jego zmysłów to ciężkie chrapanie i zaduch niemytych ciał. Znajduje wzrokiem drzemiącego przy szynkwasie oberżystę - klasycznego, łysiejącego grubaska. Zapewne wyznawcę jednego z plugawych bóstw, ale teraz to nieistotne. Budzi go chrząknięciem.
-Taaa?- Grubasek podnosi głowę znad skrzyżowanych ramion.
-Wiadomość do szanownego Hrabiego Artois, sprawy Świętego Officium- oznajmia odrobinę poirytowany.
Oberżysta mruga kilkakrotnie, usiłując strząsnąć sen z powiek. Spogląda na trzymaną w dwóch odzianych w skórę palcach kopertę a następnie w górę czarnego ramienia, tylko po to, by napotkać ostre spojrzenie Gońca. Przełyka plwocinę, otwiera kilka razy usta.
-Ale skrzynka Hrabiego jest pełna!- usiłuje protestować.
-To dopilnuj, by ją opróżnił- słyszy w odpowiedzi. Właściciel zajazdu kiwa szybko głową.
- Ale to nie wszystko.- Goniec sięga za pazuchę- Przekaż to kapitanowi Blitzkrankowi. Zginie choćby pens, a Officium złoży ci wizytę- Ciężka sakiewka ląduje na blacie.
    Goniec odwraca się i wychodzi. Słychać skrzypenie siodła i oddalający się tętent kopyt...


Czytaj: Artois, opróżnij proszę skrzynkę, bo raportu przesłać nie mogem.

Ostatnio edytowany przez TH4N (2010-11-11 02:11:37)


Witness my perfection.

Offline

 

#50 2010-11-17 14:06:54

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

w związku z tym że raporty przysłało 5 osób, reszta proszona jest o potwierdzenie swojej obecności i ewentualną chęć rozwoju przed eventem.

btw: gorąca prośba do posiadaczy makiet o przyniesienie ich na wieczór, mogę na was liczyć?

Offline

 

#51 2010-11-17 16:05:06

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Artois Bretonnian Eventum

Makiety z poprzedniej gry są na stałe w sklepie...

Proszę tylko pamiętać, że są inne gry planowane na wieczór


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 

#52 2010-11-17 22:08:41

 Grab

http://i.imgur.com/mmPko.png

Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 153

Re: Artois Bretonnian Eventum

a mozna sie podlaczyc??


Zły Dres

Offline

 

#53 2010-11-18 09:58:38

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

@grab - oczywiście że można, ale podeślij mi jak najszybciej rozpę zgodną z wytycznymi, byle nie krasie!!

@cavalier - proszę o zarezerwowanie tego samego miejsca co poprzednio, na wprost schodów, mały + duży stół

zapraszam w piątek na 20.00, natomiast handlowców i expowiczów tak na 19.30

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-11-18 09:59:38)

Offline

 

#54 2010-11-18 11:42:10

 cavalierdejeux

Riddle me this...           Riddle me that

Skąd: Breslau-am-Oder
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 10089

Re: Artois Bretonnian Eventum

Artois napisał:

proszę o zarezerwowanie tego samego miejsca co poprzednio, na wprost schodów, mały + duży stół

Załatwione


Boreliusz, I've a feeling we're not in Özz anymore.
Battlefleet Gothic (Imperial Navy) ● WH40k (Gwardia Imperialna) ● Necromunda (Ratskin/Cawdor/Spyrer)
Infinity (Ariadna) ● Konfrontacja / Hell Dorado / Alkemy / AT-43 (wszystko)

2016... "Changes never changes."/"Changes never been so much fun."

Offline

 

#55 2010-11-18 19:54:15

 Grab

http://i.imgur.com/mmPko.png

Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 153

Re: Artois Bretonnian Eventum

Artois prosze sprawdz emila bo masz skrzynke PW pelna


Zły Dres

Offline

 

#56 2010-11-19 10:03:37

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Wszystkie wiadomości do mnie proszę wysyłać na artois.eventum@o2.pl a nie na PM.

Offline

 

#57 2010-11-19 11:11:11

 Grab

http://i.imgur.com/mmPko.png

Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 153

Re: Artois Bretonnian Eventum

daj znac czy rozba przeszla


Zły Dres

Offline

 

#58 2010-11-20 11:17:49

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

W uznaniu wielu zasług kucharza Wiesława, znanego pod pseudonimem "Pirat" , za szczególnym uwzględnieniem parokrotnego powalenia przeciwnika ponad 10-krotnie przewyższających go masą ciała, Rada Starszych osady Kapustowo podaje do publicznej wiadomości co następuje:

1. Od dziś Wiesław znany będzie pod nowym pseudonimem "Morderca z twarzą dziecka" i tak należy się do Niego oficjalnie zwracać.

2. Nadaje się Wiesławowi urząd Wioskodzierżcy, powierzając tym samym misję sformowania i przeszkolenia oddziału Straży Obywatelskiej.

3. Oprócz stałej pensji i uznaniowej premii związanej z pełnieniem obowiązków, o których mowa w art.2, przyznaje się Wiesławowi dożywotnią roczną rentę w formie wozu kapusty.

4. W związku z edukacyjną kampanią dla dzieci i młodzieży "Kim chcę być jak dorosnę" Rada Starszych zwraca się do przedszkoli i szkół o składanie zapotrzebowania na wizytę naszego bohatera i jego spotkanie z dziećmi. Stosowny grafik zostanie ogłoszony w swoim czasie.

5. Rozpatruje się pozytywnie podanie Wiesława o przyznanie przydziałowej żony. Rada w porozumieniu z mieszkańcami wytypowała ochotniczki Henriettę i Mariannę jako potencjalne kandydatki i w trybie nadzwyczajnym uznaje obie dziewczęta za prawowite małżonki z uwagi na niemożliwość polubownego rozwiązania konfliktu między nimi.

Uchwała Rady Starszych Kapustowa wchodzi w życie w trybie natychmiastowym w momencie podania jej do publicznej wiadomości.

Ostatnio edytowany przez Zielarz (2010-11-21 21:47:37)


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#59 2010-11-20 11:46:03

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Pięknie podziękował za wyjątkowo udany wieczór spędzony w doborowym towarzystwie.
Było było epicko .
Tekst wieczoru - Ej a dlaczego Ja się boję krasnoludów?


Offline

 

#60 2010-11-20 14:34:51

 Grab

http://i.imgur.com/mmPko.png

Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 153

Re: Artois Bretonnian Eventum

bawilem się rewelacyjnie za co szczerze(się jak koń) dziekuj
obiecuję się wiecej nie spóźniać i nie naprężać
od dziś będę się chował za halfingami i krasnalami
a moje leśne obrzydliwce zajmą się ochrona tylów
uwaga wszyscy panowie! pilnować tylów bo będzie....SAMBA


Zły Dres

Offline

 

#61 2010-11-20 17:41:07

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Po raz kolejny, wspaniała para organizatorów eventu, dała nam wiele zabawy i radochy. Dzięki za kilka godzin emocji, śmiechu i chwil, w których naszą krew mroził strach o dzielnych, aczkolwiek śmiertelnych bohaterów.
Historia się rozwija, ukazując przed nami coraz więcej szczegółów, za razem sprawiając, że wszystko się gmatwa i pląta w potoku zdarzeń.
Dziękuję też wszystkim uczestnikom, za wczucie się, za sympatyczną atmosferę i sprawną rozgrywkę. Mam nadzieję, że już niedługo przekonamy się, jak potoczyła się dalej ta coraz ciekawsza historia.
Wspaniały wieczór, doskonały sposób, na odreagowanie ciężkiego tygodnia. Wielkie dzięki.

PS. Musze wtrącić jedno, kwaśne słowo, szczególnie do Zielarza się ono tyczy. Koledzy, po to mamy możliwość wyboru z pośród tak wielu różnych band, by móc wczuć się dokładnie w taką, jakiej klimat akurat nam odpowiada. Oprócz machania mieczykiem na lewo i prawo, lub powalania szeregów ciężkozbrojnych rycerzy puklerzem, można chcieć zrobić coś innego. Wybrałem bandę złodziei, kieszonkowców i agitatorów, dla których walka to ostateczność, więc proszę do jasnej cholery nie mieć do mnie pretensji o to, że jej unikam i nie szarżuję panną w falbaniastej sukni na stado goblinów czy oddział kawalerii. Pozwólcie każdemu bawić się tak, jak ma na to ochotę.


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#62 2010-11-20 23:39:31

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

W porządku, pozwalamy  . Skąd mogłem wiedzieć, że mój pomysł zatrzymania pościgu Bretońskiego na całym odcinku jednym halflingiem okaże się wykonalny? Mnie się podstępne strzelanie z procy podobało. Bez obaw, każdy bawił się po swojemu, po prostu wszystkim było przykro, że zginęło 99% naszych modeli na stole! Takiego mroku chyba się wszyscy nie spodziewaliśmy. Słowa uznania za fabułę dla Artoisa, skołował nas parokrotnie (mnie osobiście pokonało: Gucio w jaskini i zatonięcie wszystkich rycerzy w jeziorku).
Szkoda, że gramy tak rzadko, ale za to samo wydarzenie okazuje się niezwykle intensywne i wciągające. Do następnego zatem!


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#63 2010-11-21 12:11:02

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Oto nieco spóźnione opowiadanie z pierwszej przygody. Zapewne rozczaruje niektórych fakt, że przedstawia ono całą sytuacje tylko z perspektywy mojej drużyny, ale kiepski ze mnie kronikarz i nie udało by mi się wszystkiego ogarnąć.
.........................................
Podróż mijała dosyć znośnie, wozy nie zatrzymywały się na dłużej niż to potrzebne, pogoda dopisywała, a grasujący w okolicy zielonoskórzy nie pokazali się jak do tej pory.
Karawana składała się z sześciu wozów kupieckich, eskortowanych przez dwudziestu pikinierów z Marienburga, oraz kilku najemnych rozrabiaków, którzy postanowili zarobić kilka koron i przy okazji przywalić komuś w mordę jak się nawinie.
Wśród podróżujących, oprócz handlarzy było też kilkanaście osób, które pod osłoną karawany zmierzały do Bretonii. Była to wesoła gromada ludzi, którzy szybko nawiązali kontakt towarzyski i większość czasu spędzali na głośnych rozmowach, piciu i graniu w kości w czasie postojów. Tak długa podróż powodowała, że członkowie karawany nawiązywali ciekawe znajomości, a czasem nawet zawiązywali przyjaźnie lub wspólne biznesy.
Na jednym z odkrytych wozów, trzy kobiety siedzące na drewnianej ławeczce rozmawiały przyciszonymi głosami. Pierwsza z nich, Natali Fobel bawiąc się małym nożem trzymanym w dłoni, opowiadał swoim towarzyszkom jakieś zabawne historie, gdyż co chwila wszystkie trzy wybuchały śmiechem. Kobieta była wysoka, jej długie, rude włosy spadały kaskadą loków na plecy, zielony płaszcz dosyć niedbale zakrywał jej ramiona. Na głowie nosiła okrągły, czarny kapelusz z pawimi piórami, które furkotały zabawnie na wietrze. Jedną z jej słuchaczek, była Elizabet von Grobel, o pyzatej twarzy ozdobionej ładną opalenizną. Dziewczyna nosiła czerwone, płaszcz, koszulę i spodnie, oraz wysokie za kolana skórzane buty. Podobnie jak Natali, Elizabet także miała długie, zafarbowane na rudo włosy. Ostatnią ze słuchaczek była wielkooka Karmen Koher, odziana w falbaniastą, błękitną suknię i niebieski czepek na głowie. Karmen szczyciła się najdłuższymi włosami jakie kiedykolwiek widziano w tej okolicy, jej warkocz rudych włosów sięgał aż do ziemi, a jego końcówka zawinięta była tuleją z miękkiej skóry.
Kobiety pochodziły z Hohlandu, ciężkie życie i tragiczne warunki panujące w ich prowincji, zmusiły je do tego, by nie zgodnie z prawem dbać o swoje interesy i przyszłość. Natali była hersztem bandy Red Roses, razem z kilkunastoma wyjętymi spod prawa towarzyszami i towarzyszkami trudnili się zbójectwem, kradzieżami i przemytem. Teraz jednak, Natali wraz z dwiema koleżankami postanowiły wybrać się w podróż do Bretonii, na zaproszenie jednego ze znajomych Karmen. Obiecał on, że za pomoc w pewnej, pilnej sprawie, pewien wpływowy jegomość odwdzięczy się złotem. Chwilowo Red Roses mieli zastój w interesach, więc księżna złodziei podjęła się zadania. 
Droga do Gisoreux nie była zbyt uciążliwa i minęła dosyć szybko. Na miejscu Natali postanowiła, że wspólnie z dziewczynami wynajmą jakiś pokój w zajeździe „Pod Słonym Śledziem” z dala od centrum miasta, gdzie istniało duże prawdopodobieństwo ujrzenia na ścianach listów gończych za  Red Roses. Karawana wjechała do miasta późnym wieczorem, trzy towarzyszki wymknęły się chyłkiem, aby uniknąć płacenia drugiej raty za podróż karawaną. Kilka godzin później, siedziały już przy jednym ze stolików zatłoczonego zajazdu. Po obfitym posiłku i szklanicy cierpkiego, młodego wina, dziewczyny postanowiły zarobić na nocleg. Elizabet jako jedyna z bandy, nie trudniła się niczym nie legalnym, zamiast tego, wyzywała wątłych mężczyzn na pojedynki. Oczywiście, nie było mowy o krwawym szlachtowaniu i częstowaniu się wzajemnie kulami. Elizabet była bardzo silna jak na kobietę, wykorzystywała to i siłowała się na rękę z pewnymi siebie „kogutami”, którym piwsko dostatecznie już namieszało w głowie. W celu rozproszenia przeciwnika, dziewczyna rozchylała nieco dekolt swej czerwonej koszuli, to działało bardzo skutecznie. Poza tym, nawet jeśli jej przeciwnicy przegrywali sromotnie, nie byli w stanie złościć się na tak uroczą pannę.
Karmen również używała swych wdzięków, jednak jej taktyka nie miała nic wspólnego z walką, czy wylewaniem potu, wręcz przeciwnie. Wybierała swoje ofiary starannie, to byli zazwyczaj średnio zamożni panowie w średnim wieku, zazwyczaj siedzący samotnie i wyglądający na takich, którzy potrzebują się wygadać, lub nawet wypłakać. Towarzystwo pięknej kobiety bardzo ich ośmielało, stawali się rozmowni, przyjaźni i bardzo hojni. Karmen zabawiała ich radosnymi opowieściami, niejednoznacznymi uwagami i obietnicami, następnie spijała ich do nieprzytomności i pomagała im, pozbyć się ciężaru wypchanych sakiewek.
Natali z kolei, przechadzała się po zatłoczonej sali, ocierając się o ludzi i zwinnie używając swego małego noża, pozbawiała ich sakiewek. Niestety, po jakimś czasie musiała się ewakuować do pokoju, bo klientów było coraz mniej, a kilku okradzionych wszczęło już awanturę z karczmarzem. Na placu boju pozostała już tylko Elizabet, która kończyła właśnie siłować się z młodym krasnoludem, który ledwo stał na nogach. Kibicowało im kilku gapiów i dwaj koledzy długobrodego. Elizabet przeciągała pojedynek, wiedząc, że to podwoi stawkę jaką na nią postawią gapie, jednocześnie nabijając jej własną kabzę. W końcu, z wielkim hukiem walnęła grubym ramieniem krasnoluda o zalany piwem blat stołu. Podniosła się wrzawa, kolesie pokonanego naśmiewali się z niego do rozpuku, a pieniążki wędrowały z rąk do rąk. Elizabet starła ostentacyjnie pot z czoła, zgarnęła swoje pięć koron i zabrawszy kielich z winem, skierowała się do swojego stolika. Nagle drogę zaszedł jej ponury jegomość, odziany w poszarpany, brązowy płaszcz. Mężczyzna miał okropne blizny po ospie na twarzy, do jego zarośniętego pyska, na stałe przylgnął grymas, przywodzący na myśl złośliwy uśmiech cyrkowego klauna. Za nieznajomym stało trzech  równie nieprzyjemnych gości, którzy z pożądaniem przyglądali się kobiecie. W sali zrobiło się cicho. Wszyscy czekali na rozwój wydarzeń, Elizabet nie była świadoma tego co się dzieje, przerwała więc ciszę mówiąc.
- Czego sobie życzysz panie? Jeśli masz ochotę na siłowanie to już za późno, idę odpocząć więc uprzejmie proszę, zejdź mi z drogi.
Mężczyzna obleśnie oblizał wargi i rzekł.
- Miałem nadzieję, że posiłujesz się ze mną maleńka, a potem z moimi kompanami, bo dawno już się nie siłowali.
Mężczyźni wybuchli rubasznym śmiechem, Elizabet wiedziała, że będą kłopoty i szybko przeleciała spojrzeniem po sali. Niedaleko była Karmen, siedziała na kolanach jakiegoś starszego pana, który słodko drzemał oparty głową o jej ramię. Karmen czujnie przyglądała się całej sytuacji, dając znak koleżance, że czuwa i jest w stanie pomóc w każdej chwili.
Elizabet nie raz bywała w podobnej sytuacji, wyuczonym dyplomatycznym tonem odpowiedziała oprychowi.
- Widzę, że piwsko do głowy ci uderzyło śmieciu, zabieraj się stąd, puki nie zepsułeś mi jeszcze zabawy.
Na te słowa, kolesie nieznajomego otoczyli kobietę, czekając na znak ich herszta, który chwycił za rękojeść sztyletu za paskiem i odparł.
- Zabawa będzie przednia dziwko, ale tobie może się nie spodobać, jak przed tym potne ci tą śliczną buźkę...
Elizabet nie tolerowała takiego zachowania, wyjęła zza pasa pod płaszczem niewielki pistolet pojedynkowy, wycelowała szybko w twarz oprycha i nacisnęła spust. Rozległ się głuchy huk, chmura dymu wypełniła pomieszczenie, a zwiotczały trup cwaniaka padł na ziemię. Dziewczyna wiedziała, że to nie koniec, wyjęła krzywą szablę i szybkim zwrotem stanęła naprzeciwko dwóch bandytów. Ci, oniemieli widząc co się stało, w ich rękach pojawiły się drewniane pałki, jednak nie doszło do ich użycia. Niedaleko, niski głos ostrzegł zabijaków przed robieniem głupstw. Trzech krasnoludów, z dobytymi toporami wyglądało dosyć groźnie, choć ledwo stali na nogach.
Incydent tylko na chwilę zakłócił spokój w pijalni. Po kilkunastu minutach nikt już nie pamiętał co się stało. Karczmarz sprzątnął zwłoki i pogonił trzech opryszków z zajazdu. Eliabet postawiła piwo karasnoludom i po jakimś czasie razem z Karmen udały się do pokoju na zasłużony odpoczynek.
Na drugi dzień, dziewczyny zgodnie z przykazem stawiły się na zamku Artoisa z Gisoreux. Oprócz nich, na wezwanie o pomoc odpowiedziały jeszcze inne grupy najemników i poszukiwaczy przygód. Przybyło kilku krasnoludów, wśród nich Zabójcy. Przybyli Hobbici, wyalienowana grupa Norsmenów, Łowcy czarownic i Louis de Zalew, jako przedstawiciel bretońskiego rycerstwa. Zebranych ugoszczono w wielkiej sali bankietowej, gdzie po przywitaniu mieli zostać poczęstowani przepysznymi smakołykami tutejszej kuchni.
Na środek wyszedł sam Artois i przemówił.
- Witajcie czcigodni bohaterowie. Jam jest książę Artois, władca tych ziem oraz zleceniodawca zadania będącego celem waszej wyprawy. Mam nadzieję, że wasza podróż do Bretonni minęła na tyle spokojnie, że będziecie w stanie podołać misji którą pragnę wam powierzyć. Ale nie spotkaliśmy się tu aby poić się miodem i zabawiać z nadwornymi dziewkami, przejdźmy do zadania, którego wykonania oczekuje ode mnie sam król Bretonni, Louen Leoncoeur. 
Wśród słuchaczy zapanował harmider, krasnoludy mamrotały coś o nadętych bufonach, Norsmeni zaczęli walić pięściami w piersi, przechwalając się swoją odwagą i walecznością. Zgromadzonych musiał uspokoić Louis de Zalew, któremu najwyraźniej nie w smak była cała ta operacja. Gdy cisza zapadła ponownie, książę kontynuował.
- Niestety, jako że jestem na etapie przygotowywania się do kampanii przeciwko zielonoskórym plądrującym północne tereny mojej prowincji, to do was kieruję prośbę o pozbawienie oraz dostarczenie mi głowy księcia Maldreda, władcy Mousillon. Osobą nadzorującą przebieg misji będzie Folcard należący od lat do grupy najbardziej zaufanych mi osób. Wyśpijcie się dzisiaj gdyż jutro czeka was długa podróż do Mousillon. Żegnam was i życzę powodzenia.
Książę opuścił salę, a jego obowiązki przejął Louis de Zalew, który objaśnił zebranym podczas posiłku na czym rzecz i czego się od nich oczekuje. Ucztowano do późnej nocy, prześcigając się w wymysłach na temat skarbów, jakie przyjdzie napotkać na drodze do głowy rzeczonego Maldreda. Członkinie Red Roses otrzymały osobne, wygodne pokoje, postanowiły więc skorzystać z okazji i dobrze wypocząć. Następny dzień, mógł okazać się ciężką przeprawą.
Z samego rana, cała gromada najemników wsiadła do płaskiej barki rzecznej, którą popłynęli na terytorium księstwa Mousillon. Po całym dniu spędzonym w podróży, wczesnym rankiem dobili do skalistego brzegu, zaniepokojeni łuną unoszącą się znad świątyni, wybudowanej ongiś na krawędzi stromego klifu. Po zachowaniu Louisa de Zalewa, Natali wywnioskowała, że dzieje się coś nieoczekiwanego. Oczywiście dym znad budowli podziałał na większość najemników jak zaproszenie. Gromada krasnoludów i barbarzyńców rzuciła się w kierunku zgliszczy, gdzie zauważono jakiś ruch. Natali dała znak koleżankom, żeby trzymały się z dala od kłopotów, zostawiając je innym, którzy lepiej sobie z nimi poradzą. Grupa w niezorganizowanym nieładzie dotarła pod spalone mury świątyni. Okazało się, że ruiny opanowane były przez szczuroludzi, którzy kończyli właśnie plądrować pozostałości po bytności kapłanów. Wywiązała się krótka walka, padło kilka strzałów, krew zabarwiła ziemię na czerwono. Red Roses unikały kłopotów tak, jak nakazała przywódczyni. Dziewczyny wspięły się na wyższe partie budowli, by potem zejść na drugą stronę, unikając spotkania z nieprzyjemnymi stworzeniami, jakimi niezaprzeczalnie byli Skaveni. W tym czasie, pozostali najemnicy niczym szalejąca burza przedarli się przez gruzy, kierowani przez Louisa do znajdującej się za świątynią jaskini.
Elizabet jako pierwsza wdrapała się na mury. Dobrze widziała stamtąd całą okolicę i grupę niziołków wbiegających do jaskini. Za nimi wbiegli Łowcy czarownic i Norsmeni. Elizabet musiała zejść po stromej ścianie, żeby dołączyć do niezgrabnej grupy, zazwyczaj nie miała problemów z takimi przeszkodami, jednak tym razem dosięgnął ją pech. Poła jej płaszcza zaczepiła się o wystający gwóźdź, dziewczyna straciła równowagę i z impetem spadła plecami na spalone deski. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało, ale coś innego, o wiele gorszego się wydarzyło. W jaskini, gdzie znajdowała się już połowa najemników, padł strzał. Wywołana hukiem lawina, zaczęła osuwać się ze skarpy. Tony głazów zasypywały ruiny świątyni, przeganiając tych, którzy jeszcze jej nie opuścili. Fala kamieni i pyłu wepchnęła wszystkich do jaskini, gdzie zaczął walić się sufit. Ściany pękały, krusząc się na drobne kawałki, duszący kurz wypełnił pomieszczenie, zapanowała ciemność i cisza.
Natali Fobel nie miała pojęcia gdzie się znajduje, co z jej towarzyszkami i co dalej robić. Kierowała się po omacku w stronę głosów ludzi, choć to nie musiało być wcale najmądrzejsze posunięcie.
- Tu jest jakieś wyjście. - usłyszała w końcu zawołanie jednego z krasnoludów, głos dochodził z niedaleka, skierowała się więc tam, już po chwili zauważając w półmroku głęboki otwór w ziemi, wypełniony wodą. To był szyb studni, a przyćmione światło z jej szczytu, rozjaśniało nieco pobliską okolicę. Obok Natali stali dwaj krasnoludowie, jeden z Norsmenów, umazany krwią niziołek, a do tego z mroku wyłonił się klnący na czym świat stoi Louis.
- W co ty nas wciągnąłeś rycerzyku? - rzucił gburowaty barbarzyńca, złowrogo machając swoim toporem
- Spokojnie, - odparł bretończyk -  Jeśli się nie mylę to właśnie stoimy na dnie studni. Widzicie tą wodę?
- Jeśli się mylisz to wybije ci wszystkie zęby. - warknął jeden z krasnali. Natali postanowiła przerwać tą bezowocną sprzeczkę.
- Wejdźmy i przekonajmy się. - ucięła, wyciągając z plecaka długą linę zakończoną hakiem.
Wspinaczka zajęła grupce ocalałych kilkanaście minut. Na górze okazało się, że nad światem zapanował zmrok, choć wcale nie minęło jeszcze południe. Wszyscy byli jeszcze w ciężkim szoku po przygodzie w jaskini i nie zwrócili na to uwagi. Najemnicy znaleźli się wewnątrz murów podwórza fortu, co pocieszające, ze studni zaczęły dochodzić kolejne głosy tych, którzy przeżyli lawinę skalną. Z zadowoleniem, Natali usłyszała wśród głosów obie swe towarzyszki, które kłóciły się z kimś o pierwszeństwo we wspinaniu.
- Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. - burknął pod nosem Louis
- A jaki jest plan? - spytał niziołek o słuchu czulszym niż Natali się spodziewała.
- Nie twój interes. Widzicie zamek, tam daleko? - odpowiedział pytaniem Louis.
- Jasne. - burknął jeden z krasnoludów. Louis kontynuował nie zważając na brak życzliwości.
- Podzielmy się na grupy, spotykamy się pod bramą.
Pozostali, nie mając zbyt wiele do powiedzenia usłuchali, dzieląc się na małe grupki. Na podwórcu znajdowało się kilka budynków, w większości paliły się światła, co oznaczało, że mieszkańcy jeszcze nie udali się na spoczynek. Narożniki domostw, jak i rogi ulic oświetlone były płonącymi pochodniami. Do tego, wybrukowanymi ulicami przechadzali się strażnicy, sprawiając wrażenie zbyt podejrzliwych i zdenerwowanych, najwyraźniej zostali zaalarmowani dziwnymi wydarzeniami za miastem. Na murach roiło się od bretońskich łuczników, którzy ani na chwile nie odkładali swoich łuków, pilnie wpatrując się w każdy cień na podwórcu.
Natali postanowiła prześlizgnąć się w kierunku bramy fortu, mogło jej się to udać tym bardziej, że w centrum podwórza krasnoludy nie bacząc na niebezpieczeństwo, robiły sporo hałasu skupiając na sobie uwagę straży. Przed Natali podążał niziołek, kobieta nie zdążyła się z nim zapoznać, wiedziała tylko, że nie ma przy sobie ani grosza i, że towarzysze zwali go Wydrwigroszem. Wyprzedziła małego wojownika, cały czas kryjąc się w cieniu przemykała od budynku do budynku, bacznie zważając na to, by nie przebywać zbyt długo w strefach oświetlonych pochodniami. W oddali wybuchła wrzawa, barbarzyńcy i krasnoludy zabrali się za wojaczkę, a bretończycy wszczęli alarm, z okolic zaczęli zbiegać się strażnicy. Robiło się gęsto, nagle Natali zauważyła pędzącego w jej kierunku gwardzistę. Zobaczył ją i z uniesioną halabardą rzucił się do ataku. Dziewczyna dobyła szabli, miała nadzieje, że uda się jej przynajmniej ogłuszyć wroga tak, żeby bezpiecznie móc się wycofać gdzieś w cień. Gwardzista rzucił pochodnię pod nogi intruza i zaatakował. Natali szybkim sztychem ugodziła napastnika, jednak ostrze szabli ześlizgnęło się po jego kolczudze. Gwardzista z wyuczoną precyzją i siłą zadał morderczy cios halabardą i o mały włos, ukrócił by dziewczynę o głowę. Na dodatek do walki przyłączył się jakiś łucznik, zaalarmowany hałasem. Ze sztyletem w dłoni podszedł do Natali od tyłu.
- Uważaj! - krzyknął nadchodzący Wydrwigrosz. Jednak dziewczyna doskonale zdawała sobie sprawę z obecności nowego wroga. Zwinnie obeszła halabardnika, unikając jego kolejnego ciosu, cięła jednocześnie na odlew w szyję wroga. Szybko wróciła na poprzednią pozycję i kopniakiem poczęstowała łucznika w krocze. Zaskoczony i oniemiały z bólu padł na ziemię tracąc przytomność. Tymczasem ranny halabardnik trzymając się za krwawiącą szyję, usiłował złapać dziewczynę i powalić ją na ziemię. Natali wyszarpnęła z buta nóż i wbiła go głęboko   w nogę wroga, nad kolanem gdzie była wąska przerwa między płytami pancerza. Oczka kolczugi nie oparły się wąskiemu ostrzu. Krytycznie ranny wartownik padła na ziemię bez przytomności. Obok Natali przebiegł niziołek, zadeptując po drodze płonącą pochodnię. Okolicę na powrót zakryły ciemności. Dziewczyna schowała się za pobliskim domem, słysząc za sobą ciężkie kroki Louisa de Zalewa.  Strażnicy przy bramie byli bardzo niespokojni, jednak to wyczuliło ich na każdy szmer i ruch w zasięgu wzroku. Natali razem z Wydrwigroszem biegli co sił w nogach, w okolicy nie było już gdzie się schować, więc podchody nie miały sensu. Na dodatek od centrum, biegli inni najemnicy, robiąc przy tym tyle hałasu, że mało prawdopodobnym było, iż straż zaatakuje niziołka i niewinnie wyglądającą kobietę. Stało się jednak inaczej, Natali musiała raz jeszcze walczyć o swoje życie. Zarówno ona jak i niziołek zostali zauważeni i zaatakowani przez kilku gwardzistów. Wojowniczy Wydrwigrosz nie miał większych problemów w walce, jednak Natali była tylko złodziejem, od walki zawsze wolała ucieczkę lub sprytny fortel, nadbiegający ciężkozbrojny miał to głęboko w nosie. Dziewczyna odczekała do ostatniej chwili, aż ciężkie ostrze halabardy minęło niecelnie jej ramię i kopniakiem prosto w podbrzusze powaliła wroga na ziemię. Bretończyk stracił dech w płucach, a przeraźliwy ból brzucha unieruchomił go na jakiś czas. Natali przeskoczyła nad nim zwinnie i szybko skierowała się do wrót fortu.
Pozostali najemnicy również dotarli już do bramy. Co dziwne, bretońscy strażnicy wycofali się nagle. Łucznicy zniknęli gdzieś, pochowani w basztach na murach, a dziedziniec przed fortem opustoszał całkowicie. Ktoś otworzył wrota, w tym czasie ze studni wyszła reszta najemników, dołączając do swoich towarzyszy. Natali wyjaśniła swym koleżankom co zaszło, martwiąc się jednocześnie, czy nic im się nie stało w jaskini. Okazało się, że szczęśliwym trafem nikomu nic się nie przytrafiło pod zawalającym się sufitem, jednak znalezienie drogi wyjścia zajęło trochę czasu.
Rozmowę dziewczyn przerwał bojowy krzyk krasnoludów, którym wtórowali barbarzyńcy. Natali spojrzała na fort przed którym stali, wysokie mury budowli wykonano wieki temu, wspaniałe ongiś zdobienia, gargulce i okiennice poddały się upływowi czasu i przypominały raczej zrujnowany grobowiec niż książęcy pałac. Na murach stali bretońscy łucznicy, przed wrotami do samego fortu stały dwa szeregi elitarnych gwardzistów, których mętne oczy powodowały niepokój i dziwne wrażenie, że coś nie jest w porządku. Oczywiście w działaniach najemników nie było żadnej strategii, Zabójcy na przemian z Norsmenami prześcigali się w liczeniu trupów po stronie wroga. Fala wrzeszczących zabijaków rozlała się po podwórzu niczym woda z rzeki przerywająca wały. Red Roses jak zwykle trzymały się z dala od kłopotów, od czasu do czasu Karmen używała swego warkocza do ciskania kamieniami w pojedynczych wrogów, jednak walkę dziewczęta zostawiały wojownikom najdłużej jak tylko się dało. Niestety, w pewnym momencie siły najemników się rozrzedziły i łucznikom łatwiej było obierać ich za cele.
Karmen wzdrygnęła się, gdy pierzasta strzała stuknęła w chodnik obok jej stopy. Dziewczyna szybko kucnęła wiedząc, że w ten sposób będzie ją trudniej trafić i łucznik może obrać inny cel, pewniejszy. Jednak bretończyk uwziął się i posłał kolejną strzałę, która ugrzęzła szczęśliwie w falbanach błękitnej sukni kobiety. Karmen podniosła z ziemi okrągły kamień, chwyciła końcówkę swego warkocza i wsadziła kamień w sprytną, skórzaną tulejkę. Wstała szybko, zakręciła warkoczem kilka razy i cisnęła pocisk w stronę muru, gdzie łucznik właśnie szykował się do kolejnego strzału. Pocisk trafił dokładnie w lewy obojczyk bretończyka, łamiąc go niechybnie, gdyż ten upuścił łuk i wyjąc z bólu wycofał się z pola widzenia. Karmen odetchnęła, jednak to nie był koniec kłopotów.
Przy bramie do fortu trwały zażarte walki, Elizabet i Natali zmuszone zostały w końcu do wzięcia w nich udziału. Broniły się przed gradem ciosów opancerzonych gwardzistów, którzy nawet na widok krasnoludzkiego Zabójcy nie oddawali pola. Elizabet zwinnie wywijała szablą, myląc co chwilę swego przeciwnika, nie mogła jednak znaleźć słabizny wroga, ukryty pod białym płaszczem pancerz doskonale chronił gwardzistę. Dziewczyna wiedziała, że w ten sposób nie wygra walki. Jej pojedynkowy pistolet był nie nabity, a ostatni nóż leżał gdzieś pośród ciał. Postanowiła więc zaciągnąć bretończyka w pobliże jakiegoś sprawniejszego w walce najemnika. Szczęściem, akurat nieopodal dzielnie walczył jeden z krasnoludów, wybijał właśnie zęby swojemu przeciwnikowi ciosem twardego jak skała łokcia. Elizabet sparowała dwa pchnięcia bretończyka, robiąc kilka kolejnych kroków w stroną krasnoluda. Ten jednak był w bardzo ciężkim stanie, krwawił obficie i ledwie trzymał się na nogach. Elizabet musiała jednak sama poradzić sobie w walce. Traciła siły, nagle usłyszała głośny gwizd, to Karmen spod bramy starała się zwrócić na siebie uwagę koleżanki umówionym znakiem. Elizabet zruciła okiem w tamtym kierunku i zobaczyła Karmen, która rozkręcała warkocz wskazując jednocześnie wolną dłonią we wroga Elizabet.
Elizabet wiedziała co ma zrobić, skróciła gwałtownie dystans i z całych sił odepchnęła wroga od siebie, uskakując jednocześnie do tyłu. Wystrzelony w tym momencie przez Karmen kamień, trzasnął gwardzistę prosto w nie zakrytą hełmem szczękę. Zwiotczałe ciało nieprzytomnego bretończyka osunęło się na ziemię. Elizabet skinieniem podziękowała koleżance i szybko dołączyła do walczącej nieopodal Natali, która także potrzebowała pomocy.
Herszt Red Roses walczyła zaciekle z dwoma gwardzistami, na początku jeszcze atakowała, teraz jednak broniła się już ostatkiem sił. Dziwnie nieustępliwi i odporni na ból gwardziści parli do przodu, pewni swej ochrony, jaką dawały im ciężkie pancerze i tarcze. Natali zmieniała pozycję raz za razem, jej szabla wyszczerbiła się od ciągłego parowania ciężkich ostrzy. Dziewczyna szybkim, lecz pozbawionym zwinności piruetem weszła na bok jednego z atakujących, zamarkowała cios szablą, jednocześnie dźgając sztyletem trzymanym w lewej ręce. Ostrze przebiło się przez materiał płaszcza, ugrzęzło jednak w oczkach kolczugi. Natali ponowiła atak, jednak tym razem nie trafiła nawet we wroga. Kolejny piruet, kolejna zasłona i szybkie pchnięcie, bez efektów. Starcie stało się dziką walką o przetrwanie, Natali zaczęła krzyczeć o pomoc, na ratunek przyszła koleżanka z Red Roses. Elizabet ostrzem szabli dźgnęła od tyłu w kark jednego z napastników, drugiemu wypłacając kopniaka w nieosłonięte kolano. Pierwszy gwardzista musiał mieć strasznego pecha, ostrze szabli rozerwało chyba rdzeń między jego kręgami szyjnymi, bo padł momentalnie na ziemię bez ruchu. Drugi ze strażników szybko odzyskał równowagę po kopniaku i stawił czoła nowemu wrogowi, tracąc zainteresowanie Natali, ta tylko na to czekała. Rzuciła się ostatkiem sił do przodu, wbijając sztylet głęboko pod pachę bretończyka. Kolczuga puściła, wąskie ostrze przedarło się przez ciało i między żebrami wślizgnęło się do komory sercowej.
Walki dobiegały końca, gwardziści padli w większości, a żądni skarbów i przygody najemnicy wdarli się do fortu. Nagle, ciała bretończyków zamieniły się w popiół, który rozwiewany był przez silny, południowy wiatr. Ci z najemników, którzy widzieli to przerażające zjawisko, osłupieli patrząc po sobie, w wyczekiwaniu na jakieś racjonalne wytłumaczenie. Sytuacja zaczynała się nieco komplikować, a wycieczka po głowę jednego gościa i tony jego skarbów zamieniała się powoli w horror i walkę o życie i zdrowie psychiczne.
Natali, jako jedna z pierwszych weszła do dziwnie zimnych lochów fortu. Czegoś takiego jeszcze nie widziała. Większość pomieszczeń przypominała rzeźnie, tylko nie było w nich zwierząt, lecz zmasakrowani ludzie. Krew była dosłownie wszędzie, jej słodki odór wypełniał wąskie korytarze, kawałki zgniłych kończyn walały się gdzie popadło. Ściany zdobiły ciężkie haki, z ponabijanymi na nie głowami ofiar nieopisanych kaźni i tortur. Natali zakryła usta dłonią, obawiając się, że może nie wytrzymać otaczającego ją smrodu i przeraźliwego widoku rozkładających się ciał.
Pozostali najemnicy zaczęli plądrować wszystkie pomieszczenia, nie napotykając na żaden opór ze strony załogi fortu. Nagle ktoś krzyknął ostrzegawczo, znaleziono trzech żywych więźniów w oddalonych od wejścia celach. Nieszczęśnicy byli ludźmi, wyglądali żałośnie w podartych, brudnych szmatach, z łańcuchami na rękach i szyjach. Ktoś zlitował się nad nimi, rozbito kajdany, zdjęto łańcuch z zakrwawionych rąk i uwolniono jeńców. Byli jednak tak osłabieni, że trzeba było im pomagać iść. Szabrownicy nie zdążyli jeszcze sprawdzić nawet połowy pomieszczeń, gdy doszły ich niepokojące krzyki z murów fortu, coś się działo tam na zewnątrz.
Karmen stała na murze i patrzyła w dal, gdzie na południu widać było dziwną łunę na tle nienaturalnie mrocznego nieba. Coś się zbliżało do fortu, okryte tumanami kurzu. Dziwnej nawałnicy towarzyszył przytłumiony huk. Inni najemnicy weszli także na mury, ktoś krzyknął głośno w dziwnym języku. Karmen spojrzała w tamtą stronę, to jeden z Norsów wskazywał dziwną chmurę na horyzoncie. U boku Karmen stanął de Zalev, którego zaniepokoiły nerwowe rozmowy i sam postanowił sprawdzić co się dzieje.
- To konnica! - wrzasnął i co sił w nogach zbiegł na dziedziniec, zbierając po drodze swoich ludzi. Wyglądało na to, że wydarzenia toczyły się nadal i zaczęły przybierać jeszcze gorszy obrót. Obładowani łupami, niosąc rannych towarzyszy, grupa śmiałków uciekła z opustoszałego fortu, w stronę gęstego lasu na północy, byle dalej od zbliżającego się niebezpieczeństwa. Nikt nie był skory sprawdzić, co tak naprawdę zbliżało się z południa. Wszyscy byli już zmęczeni, wyczerpani, a nawet ranni i ledwo żywi. Misja, jakkolwiek by nie było, nie powiodła się, nie znaleziono księcia Maldreda ani jego głowy. De Zalev gdzieś się zapodział, jego ludzie także, więc nie było nikogo, kto udzielił by kolejnych wskazówek co robić i gdzie się udać. Postanowiono więc wspólnie, że cała grupa uda się do jednego z zajazdów, który znajdował się dzień drogi od fortu Maldreda.
Awanturnicy w ciszy maszerowali unikając otwartej przestrzeni i dróg, nastroje były nieciekawe, a morale mocno zachwiane. Nawet fakt, że niektórym udało się co nieco złupić, nie poprawiał samopoczucia. Dalsze losy ekspedycji nadal były niewyjaśnione, a okryte mgłą tajemnicy wydarzenia z fortu, rzucały mroczny cień na to, co miało się wkrótce wydarzyć.

Ostatnio edytowany przez Raziel (2010-11-21 12:15:33)


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#64 2010-11-22 18:45:17

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Dziękuję wszystkim za przybycie i zaangażowanie w grę mimo późnej pory. Scenariusz przewidywał większą ilość ukrywania się i oczekiwania na odpowiednią chwilę do działania niestety liczba ofiar przekroczyła racjonalną ilość. Chęć walki i bohaterskiej śmierci z przeważającymi siłami wroga przysłoniły części z was cel misji mimo, że "głos z nieba" podpowiadał wam jak przetrwać. Jednakże ten rodzaj gry pozwala na pewną dozę dowolności własnych poczynań dlatego cieszę się niej korzystacie. Podsumowując, było bardzo fajnie prowadzić dla was ten event i mam już pomysł na następne spotkanie. Planuję pójść w stronę mniejszej wyrzynki z korzyścią dla rozwiązań wymagających sprytu i taktyki. Więcej nic nie zdradzę

Jeśli chodzi o mechanikę to przygotuję do następnego spotkania nową tabelkę zranień oraz sposób rozwiązywania sytuacji w której ginie ostatnia postać gracza żeby nie było niedomówień. Jeżeli uważacie, że jeszcze jakiś jej element wymaga usprawnienia to proszę dać znać.

Apropos itemów od Alarika to:
- Hvy armour w przypadku krytyka staje się Light Armour (Hubert, nie jestem pewien sytuacji z krytykiem w Twoim przypadku więc wciąż masz nienaruszoną zbroję)
- kolce Raziela odejmują d3 zamiast d6 z szarży
- broń palna ma krytyki na 1-2 zamiast na 1
- hełm działa na 5+ zamiast na 4+


EXP:
+1 za udział
+1 za dotarcie do lasu
+1 za powrót do zajazdu (więźniowie się nie liczą)
+1 za przeżycie (postacie które wróciły z lasu do zajazdu ORAZ ani razu NIE rzucały na tabelkę zranień)


$$:
każda banda znajduje w karczmie sakwę zawierającą 25 złotych koron


a teraz - Fluff'em all!



Po oczyszczeniu Zajazdu pod Sokolim Rogiem z wrogiego tałatajstwa odnaleźliście swoich towarzyszy skutych kajdanami w salce pełniącej rolę kuchni. Niestety mimo usilnych starań nie byliście w stanie rozkuć łańcuchów, a każda próba gwałtownego ich rozbicia kończyła się lekkim porażeniem elektrycznością uwięzionych osób. Na niczym spełzły również próby odnalezienia klucza w zajeździe, tym bardziej że zamki nie wyglądały na stworzone w przydrożnej kuźni. Ciało Lorda Malahay'a, ubitego przez dzielnego krasnoluda, bardzo szybko "wyparowało" pozostawiając jedynie stertę śmierdzących ubrań oraz tajemniczy amulet. Nie odnaleźliście natomiast ciała Bernarda, właściciela zajazdu jednakże mając jak najgorsze wspomnienia z tym miejscem postanowiliście, opróżniwszy wcześniej spiżarkę z winem, pozostawić w stajni zapaloną pochodnię. Opuszczając to przeklęte miejsce wyruszyliście w drogę do miasteczka Roches, którego nazwa przewinęła się w karczmie przy okazji opowieści jednego z podróżników o niebezpiecznych podróżach w górę rzeki. Tym samym pojawiła się nadzieja na powrót do Gisoreux i powiadomienie księcia Artoisa o sytuacji którą zastaliście w zamku, nie wspominając o odszukaniu kogoś, pałającego się magią, kto byłby w stanie zerwać kajdany z waszych towarzyszy.

W połowie drogi do Roches natrafiliście na karawanę Lady Béatrice, podróżującą wraz ze świtą złożoną wyłącznie z morderczych przedstawicielek płci pięknej. U niej możecie dokonać zakupów, sprzedać itemy a także poszukać rzadkich przedmiotów z tym że POSTACIE ZAKUTE W KAJDANY NIE MOGĄ PODEJMOWAĆ PRÓB SZUKANIA! Można im natomiast konfigurować wyposażenie.


Béatrice nie ma w asortymencie następujących itemów:

- blanderbuss
- elficki łuk
- pancerz z Gromrilu
- elficki płaszcz
- książka kucharska halfingów
- kitajskie jedwabie
- święty tom
- tom magii
- lampa dżina
- małpia łapka
- latający dywan
- sztandar
- dyliżans
- pies
- mapa mordheim
- BROŃ PALNA

jak już się porozwijacie i obkupicie to poproszę o MOŻLIWIE SZYBKI raporcik:
- znalezisk w lochu
- zakupów WRAZ Z CENAMI ITEMÓW które kupicie
- zdobytym doświadczeniem
- rozwojem cech
- obrażeniami


ponadto proszę osoby które rozwinęły się przed eventem aby napisały raport za poprzednie spotkanie

EDIT: odnośnie ran z tabelki - nie mam w tej chwili przy sobie ran które otrzymały wasze postacie ale jeśli dana postać została jako ostatnia na stole z drużyny i w wyniku obrażeń ginęła wielokrotnie w wyniku czego wielokrotnie musiała rzucać na "tabelkę" to liczy się tylko pierwsza rana, reszta jest ignorowana! Przykład: Drako, wojownik kislevski ocalał jako ostatni z bandy kislevu jednakże dostał śmiertelną ranę i rzucił na tabelkę -1 Mv, został ogłuszony, powstał i za kilka tur znów dostał ranę śmiertelną w wyniku czego znów musiał rzucać na tabelkę i wylosował -1 WS. Rzuty Full Recovery nie liczą się do powyższej zasady więc jeżeli ktoś ginął 4 razy i za pierwszym i drugim razem wylosował FullRecovery a następnie -1WS oraz -1S to ostatecznie zostaje mu wpisane -1WS. Jeżeli miał miejsce taki przypadek (nie pamiętam w tej chwili) to tylko pierwsza rana mu się zalicza (-1Mv) drugą proszę zanulować. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co wylosował na tabelce proszę pisać (jutro będę miał notatki) gdyż wszystko było na bieżąco notowane przeze mnie i Lady Małgosię


do zobaczenia (najpewniej jeszcze w tym roku )

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-11-22 20:40:17)

Offline

 

#65 2010-12-09 20:33:59

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

"Walcząc z bestiami uważaj, by nie stać się jedną z nich"

Lady Beatrice była niezwykle piękną niewiastą, której uroda była ubustwiana w całej Bretonni. Wśród licznych jej zalet drużyna poszukiwaczy dostrzegła coś, co pozwoliło odetchnąć z ulgą wszystkim, którzy boleśnie odczuli na sobie ostrze siewcy zagłady. Wiele lat temu na młodą jeszcze wtedy Beatrice spłynęła łaska Pani Jeziora w postaci daru uleczania chorób, zabliźniania ran oraz kojenia bólu. Tajemnica daru Lady Beatrice stała się od tej pory jej błogosławieństwem ale zarazem przekleństwem, gdyż dobroć serca nie pozwalała jej na odmowę nikomu kto był w potrzebie. Wobec licznych, często natarczywych wizyt, razem z Kaplankami Zakonu Wewnętrznego Kręgu wywarzyła magiczną miksturę o zielonej poświacie. Mikstura owa sprawiała, że osoba która ją wypiła zapadała w letarg, podczas ktorego w niewytłumaczalny sposób Lady Beatrice była w stanie uleczyć nieszczęśnika. Niestety wśród Sióstr znalazła się jedna której zawiść tak bardzo przysłoniła oczy, że postanowiła dokonać sabotażu podczas rytuału tworzenia mikstury. Ninez, gdyż o niej mowa, dosypała do kociołka szczyptę korzenia Mandraka, znanego wśród alchemików środka halucynogennego którego tymczasowe efekty mogą być nieobliczalne w skutkach. Lady Beatrice dowiedziawszy się o tym ukarała niepokorną kapłankę wygnaniem z zakonu, lecz czas naglił, a zebranie Sióstr Wewnętrznego Kręgu miało się odbyć za kilka dni więc nie było już czasu na ponowne uważenie mikstury.

Flakoniki o zielonkawym blasku są możliwe do nabycia u kapłanek za niewygórowaną cenę 50gc z tym, że 1 postać może wypić tylko 1 miksturę w efekcie czego 1 statystyka obniżona w wyniku rzutu na tabelkę zranień zostanie przywrócona do poprzedniej postaci sprzed jej utracenia. Dodatkowo, dzięki Ninez, misktura może spowodować jeden z poniższych efektów który zostanie wylosowany na początku scenariusza:

1. Postać zakochuje się w losowo wybranej innej postaci w wyniku czego nie może się od niej oddalić na więcej niż 3 cale.

2. Postać odkrywa w sobie żal do własnej matki, że nie nauczyła jej dobrze wykonywać podstawowych czynności - osoba kierująca daną postacią za każdym razem gdy będzie chciała wykonać jakąś czynność postacią będzie musiała wypowiedzieć słowa modyfikowane w zależności od czynności rozpoczynające się od: "Matulu kochana dlaczeguś nie nauczyła mnie dobrze..." i teraz dodać czasowik "chodzić, walić mieczem, szarżować na gobliny".. itp

3. Postać dostaje zastrzyk hormonów w wyniku czego jej każdy ruch (szarża) nie może powodować, że oddali się od dowolnego osobnika płci przeciwnej na więcej niż 4 cale.

4. Postać panicznie boi się widoku płynącej krwi w związku z czym osoba nią kierująca musi wszystkie rzuty na trafienie, zranienie oraz save wykonywać z zasłoniętymi oczami.

5. Postać dostaje natychmiastowego przypływu energii w wyniku czego każdy jej ruch musi odbyć się na maksymalną odległosć równą 2x Movement (z zakazem cofania się).

6. Postać nie jest w stanie zapanować nad własnymi emocjami w wyniku czego rozkleja się jak niemowlę w najmniej odpowiednim momencie - postać jest wrażliwa na zasadę "Sam w walce".

7. Postać dostaje naglych niekontrolowanych skurczów palców u dłoni a na dodatek przy najbliższej możliwej okazji konstruuje sobie procę z przydrożnych patyków której za nic w świecie nie odda i nie wypuści z dłoni. Efektem powyższego zbiegu okoliczności jest konieczność oddania strzału z procy w każdej turze (nie będąc w walce) do najbliższej postaci w zasięgu wzroku (możliwe efekty tabelki: 1-3 = KnockDown 4-6 = Stun, krasie tylko na 5-6 stun gdyż jest to atak z zaskoczenia). Postać z tą przypadłością nie może marszować gdyż nieustannie szuka celu.

8. Postać dostaje aquafobii i nie dość że sama będzie unikała wszystkiego co ma płynny stan skupienia to jeszcze nie będzie pozwalała innym na jego spożywanie i stanowczo będzie odradzała jakiekolwiek zbliżanie się do wody.


POSTACIE UWIĘZIONE ŁAŃCUCHAMI MOGĄ SPOŻYĆ TRUNEK!

EFEKTY HALUCYNACJI TRWAJĄ DO ZAKOŃCZENIA SCENARIUSZA!

PRZED SPOŻYCIEM SKONTAKTUJ SIĘ Z GRABAŻEM LUB JEGO KOBYŁĄ!



Pożegnawszy Lady Beatrice wyruszyliście w dalszą drogę do Roche. Po kilku godzinach marszu w oddali ukazały się zamglone wieże świątyń lecz z uwagi na zachodzące słońce postanowiliście zatrzymać się na skraju niewielkiej polany w celu zaczerpnięcia sił na dalszą drogę. Niestety nie od dziś wiadomo, że obozowanie w lesie nie należy do najbezpieczniejszych... szmery w knieji, wycie wilków i to nieustanne uczucie że ktoś lub coś się wam nieustannie przygląda :>



Zapraszam na kolejną część kampani Artois Bretonnian Eventum która odbędzie się 17.12.2010  od godziny 19.30 - 20.00 i potrwa nie dłużej niż do północy.


Proszę również ogarnąć raporty i nadesłać je czym prędzej. Zaległe z pierwszego spotkania również!!! Co się nie uda to przed spotkaniem od 19.00.

Do zobaczenia!

Ostatnio edytowany przez Artois (2010-12-09 20:50:06)

Offline

 

#66 2010-12-10 12:54:55

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Poszło zaległe i ostatnie zeznanie, mam nadzieje że poprawnie wypełnione.


Offline

 

#67 2010-12-11 13:19:22

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

UWAGA BARDZO WAŻNA INFORMACJA!

Z przyczyn ode mnie niezależnych nie będę w stanie poprowadzić eventu w piątek 17.12.2010 w związku z czym poprosiłem Piotra i Marcina o zgodę na przeprowadzenie kampanii w czwartek 16.12.2010 od godziny 20.00 do 24.00. Pytanie brzmi czy Wam, graczom ten termin odpowiada i czy nie będzie z niczym kolidował.

Bardzo proszę o możliwe szybkie powiadomienie mnie czy termin 16.12.2010 w czwartek za tydzień będzie wam pasował (najlepiej via PM lub mail).



Druga nieco milsza sprawa:

OGŁASZAM KONKURS NA NAJCIEKAWSZĄ / NAJŚMIESZNIEJSZĄ HALUCYNACJĘ NINEZ

1. Halucynacja powinna trwać przez 1 scenariusz
2. Halucynacja może dotyczyć zarówno postaci jak i samego gracza (przykład podałem)
3. Zgłoszenia należy wysyłać via PM żeby nie było wiadomo ogólnie kto co wymyślił
4. Nagrodzone zostaną 3 najfajniejsze propozycje
5. Do wygrania błogosławieństwa Pani Jeziora zarówno dla postaci jak i graczy
6. Czas trwania konkursu do środy 15.12.2010 do północy
7. Nadesłane do momentu ogłoszenia konkursu pomysły zostały uwzględnione (zainteresowani wiedzą o kogo chodzi)
8. Można zgłaszać kilka propozycji.
9. Wyniki zostaną upublicznione na najbliższym spotkaniu kampanii

Offline

 

#68 2010-12-15 21:59:51

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

KOLEJNA WAŻNA INFORMACJA !!!

Ponieważ większości z was termin czwartkowy nie pasuje postanowiłem odwołać jutrzejszy event. Następne spotkanie zaplanuję na początek stycznia

a tak poza tym to życzę wam Wesołych Świąt i wielu udanych rzutów kostkami w nowym roku (byle nie w bitwach ze mną )


do zobaczenia w przyszłym roku!

Offline

 

#69 2010-12-15 22:02:52

 Zielarz

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-31
Posty: 2372

Re: Artois Bretonnian Eventum

Wzajemnie, ze swojej strony postaram się być grzeczniejszy w przyszłym roku, może Mikołaj będzie łaskawszy. Dzięki za super rozgrywki, nie pamiętam kiedy ostatni raz grałem coś tak wciągającego.


Never forget that your weapon was made by the lowest bidder.

Offline

 

#70 2010-12-16 20:03:21

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Dużo dobrego+mnóstwo jeszcze lepszego i zdrówka na Święta i Nowy rok.Do zobaczenia na następnym iwencie w styczniu.Dasz bór jak mówią w Stanach.


Offline

 

#71 2011-01-06 11:01:13

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

witam w nowym roku mości Panowie!

o ile jeszcze macie zapał do walki - zapraszam na kolejne spotkanie kampanii Artois Bretonnia Eventum w dniu 14.01.2011 lub 28.01.2011 - jeżeli tydzień na poukładanie planów nie będzie wystarczający i dacie temu upust w tym wątku to zorganizujemy się na 28.01, w związku z tym proszę dać znać jeśli komuś termin za tydzień, 14.01 nie będzie odpowiadał


odświeżcie sobie lekko fluff i do zobaczenia w bretonni!

Offline

 

#72 2011-01-10 23:55:15

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

niestety są osoby którym 14.01.2011 nie pasuje przez co jestem zmuszony przełożyć event mordheima na 28.01.2011

niemniej wobec długiego okresu oczekiwania pomiędzy eventami chciałbym się dowiedzieć czy kolejne spotkanie ma rację bytu - proszę dać mi znać via PM lub mail: artois.eventum@o2.pl że chcecie uczestniczyć w kolejnym scenariuszu, żebym miał świadomość skali zaangażowania w kampanię

z góry dziękuję za kontakt i pozdrawiam przyszłych wpółgraczy!

Offline

 

#73 2011-01-23 23:55:19

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Lista osób zgłoszonych na spotkanie Kampani Artois Bretonnian Eventum 28.01.2011

1. Xyxel
2. Grabz (?)
3. Grab
4. Omadan
5. Orcus

Ostatnio edytowany przez Artois (2011-01-26 16:14:37)

Offline

 

#74 2011-01-25 22:31:51

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Pisałem o tym w temacie Wieczorów, ale żeby grzecznie było przypomnę też tutaj. W piątek mam gościa i nie pojawię się na wieczorze, tym samym nie wezmę udziału w Evencie.


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#75 2011-01-26 11:55:09

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Mimo skromnego zainteresowania, spotkanie wciąż aktualne!

Zapraszam o 19.30

Offline

 

#76 2011-01-26 18:02:48

Orcus

http://i.imgur.com/fphFl.png

Zarejestrowany: 2011-01-26
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

No ok

Witch Hunters by Orcus

Witch Hunter Captain "Baron von Surco" @110 zk + 25 zk(skills)
-Sword, X-Pistol, + 1 BS + 1 I

Witch Hunter  " Manfred" @ 63 zk + 25 zk (skill)
- Hammer, X-Pistol, + 1 BS + 1 I

Warrior Priest "Otto" @ 76zk + 25 zk (skill)
- 2 x Hammer, + 1 WS + 1 I

Mam nadzieję, że wszystko jest ok ale jestem zły że nie mogę wystawić swoich pięknych piesków ;p

Offline

 

#77 2011-01-26 22:46:40

 omadan

http://i.imgur.com/LOEAg.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 613

Re: Artois Bretonnian Eventum

Witaj Orcus! Kopę lat pzdr

Offline

 

#78 2011-01-28 08:51:13

Orcus

http://i.imgur.com/fphFl.png

Zarejestrowany: 2011-01-26
Posty: 5

Re: Artois Bretonnian Eventum

Niestety muszę stwierdzić iż się spóźnię na 18 mam dopiero wpisy u jednego z profesorów. ale przyjadę na 100%


btw Hey Omadan ;p

Offline

 

#79 2011-01-29 17:25:59

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

Dzięki wielkie za przybycie i dzielne stawienie czoła hordzie lizardmenów Ekipa, choć nieliczna, doskonale podołała zadaniu odbicia jeńców z Wysp Krwawego Przylądka pozostawiając Wielkiego Szamana z miną kucającego kota wśród tonących skał..

Bardzo mi się podobała współpraca która nawiązała się w drużynie i to że mieliście strategiczny plan na wykonanie scenariusza.
Norsmeni doskonale się sprawdzili podczas obsługi okrętu wojennego, "łodzi podwodnej", balisty oraz teradona nie wspominając już o dzielnym zdobywaniu skinich skór na zimowe buty
Elfy, najzwinniejsze ze wszystkich, skakały, pływały, i ganiały po całej wyspie radośnie i z finezją mordując złowieszcze jaszczurki
Krasnoludy Grabza idealnie sprawdzały się w roli boi morskich, jednakże jak tylko wyszły na ląd, pokazały do czego służy krasnoludzki topór ratując skutych więźniów
Krasnoludzki snajper popędził niczym błyskawica w stronę mechanizmu opuszczającego most, sprawnie zdejmując wyskakujących z nienacka wrogów
Stegadon miał siać terror i spustoszenie - odnoszę wrażenie że wyśmienicie się sprawdził w tej roli =]

wstępny zarys scenariusza:

http://img193.imageshack.us/img193/727/plannm.jpg

wściekły kapłan skinków:

http://img51.imageshack.us/img51/3562/skinek.jpg

"misio" we własnej osobie:

http://img375.imageshack.us/img375/1196/stedzio.jpg

witch hunter zakradający się do kapłana skinków:

http://img197.imageshack.us/img197/7923/orcus.jpg

elf tuż po bohaterskim pokonaniu przepaści:

http://img408.imageshack.us/img408/6052/elfx.jpg

tajna broń krasnoludów, boja wodna:

http://img402.imageshack.us/img402/1917/grabz.jpg

cel balisty:

http://img196.imageshack.us/img196/9722/nors1.jpg

nordycki strzelec:

http://img146.imageshack.us/img146/9861/nors2.jpg

ewakuacja:

http://img37.imageshack.us/img37/4397/evach.jpg


jakoś fotek średnia ale jak na telefon to i tak nie jest źle szkoda tylko że nie oddają dynamiki sytuacji w których zostały zrobione


exp:
+1 za udział
+1 za dopłynięcie na wyspy
+1 za pomyślną ekwakuację bez śmierci na koncie
(więźniowie otrzymują po prostu +3)


do zobaczenia na następnym evencie, wstępnie 18.02.2011!

Ostatnio edytowany przez Artois (2011-01-29 17:26:45)

Offline

 

#80 2011-01-29 19:22:34

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Było wyśmienicie, czy też jak to mawiają epicko .Jedno zastrzeżenie BOJA! toż krasnal okazał się wyśmienitym talentem pływackim(pomimo dwuraka w łapie nie zatonął).


Offline

 

#81 2011-01-29 21:12:06

 Grab

http://i.imgur.com/mmPko.png

Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 153

Re: Artois Bretonnian Eventum

Pełne mistrzostwo świata za przygotowanie scenariusza
był równie ciekawy jak poprzedni, ale żadkie respawny wydawały mi się lepiej zorgannizowane
dobra praca zespołowa pomimo bandy niewdzięcznych krasnali ogrodowych i boji morskich
ogólnie rewelacja i chcę częściej-min. raz na miesiąc
p.s. największym kilerem był Abrod -legendarny tancerz wojny i piewca pokoju
p.s.2 do nieobecnych- żałujcie

Ostatnio edytowany przez Grab (2011-01-29 21:12:49)


Zły Dres

Offline

 

#82 2011-01-29 21:21:15

Raziel

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 1495

Re: Artois Bretonnian Eventum

Żałuję, ale niestety, czasem się nie da. Mam nadzieję, że moje panny nie opuszczą kolejnego spotkania.


Batman, Age of Sigmar, Confrontation, Warzone, Warzone Ressurection, Warmachine, Hordes, Dystopian Wars, Firestorm Armada, HellDorado, Infinity, Battlegroup, Alkemy, LotR(stary), Team Yankee, Flames of War, Mordheim/Warheim, Anima-Tactics, WFB Historical, Afterglow, Wrath of Kings, WH40K(od biedy), WFB(od biedy)

Offline

 

#83 2011-02-10 02:17:22

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

mam teraz sporo pracy więc z fluffem stoję daleko w tyle co musicie mi wybaczyć, nie mniej chętnych proszę o zarezerwowanie sobie terminu

25.02.2011

na kolejny scenariusz kampanii Artois Bretonnian Eventum

zapraszamY serdecznie 

Offline

 

#84 2011-02-23 19:36:29

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

ech nie mamy szczęścia do tego mordheima.. zawalili mnie w pracy obowiązkami przez co cały scenariusz jest jeszcze w powijakach

spotkanie przesuwamy na 4.03.2011

przepraszam za zamieszanie

Offline

 

#85 2011-03-05 22:41:25

 Baal

http://i.imgur.com/LOEAg.png

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 732

Re: Artois Bretonnian Eventum

A co z tym porożem ? Czy martwy czeski wardancer został odznaczony pośmiertnie ?


Hell Dorado - Mercenaries
Konfrontacja - Wolfeni/ Keltowie Sessairs
WH40k - Blood Angels/ Dark Eldar
WHFB - High Elves

Offline

 

#86 2011-03-05 23:50:29

 Grabz

http://i.imgur.com/mmPko.png

19230704
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-10-02
Posty: 197

Re: Artois Bretonnian Eventum

Poroże niesie mój krasnal, jak da radę to może do hełmu przyczepię .Co do czecha to chyba przeżył, po całości losujesz co się stanęło, o ile dobrze pamiętam to stanęło  na -1 do I.


Offline

 

#87 2011-03-15 11:30:48

 Xeratus

Zbanowany

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2010-09-19
Posty: 86

Re: Artois Bretonnian Eventum

Cześć,

Będziecie kontynuowali ?
Jak jest z możliwością dołączenia ?


+ Vostroyan Firstborn +
+ Gloria Imperator +

Offline

 

#88 2011-03-18 10:47:09

Artois

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-10-01
Posty: 1438

Re: Artois Bretonnian Eventum

oczywiście że będziemy kontynuowali, i jest możliwość dołączenia w dowolnym momencie

odnośnie fabuły i podsumowania ostatniego eventu to w tym momencie ogrom pracy uniemożliwia mi wrzucenie fotek i opisanie tego co się wydarzyło poza stołem, ale bądźcie cierpliwi a nie będziecie zawiedzeni

cheers!

Offline

 

#89 2011-03-18 11:09:35

 czlowiek.morze

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 995

Re: Artois Bretonnian Eventum

a kiedy kolejny odcinek przygody?


http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/seaman1-2.jpg

Offline

 

#90 2011-03-18 14:02:41

 jarv

http://i.imgur.com/lTZ6Z.png

Call me!
Skąd: Wrocław, PL
Zarejestrowany: 2010-09-19
Posty: 1280
WWW

Re: Artois Bretonnian Eventum

zwei piraten juz mam - musze trzeciego dorwac - i next time moze mi sie uda dolaczyc. ;]


Infinity: Haqqislam | Alkemy: Jade Triad | Dystopian Wars: CoA | Battlegroup: US | Warmachine: Retribution of Scyrah | WH40K: Tau | Firestorm Armada: Soryllian Collective | Helldorado: Immortals | FoW: US | FoW-NAM: US
jarv'isowy PMlog

Offline

 

UWAGA!!!

W związku ze zmianą forum od poniedziałku dodawanie nowych postow będzie zablokowane. Zapraszam do rejestracji na nowym forum
WARGAMING WROCŁAW

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
cylinder 72 bajki do ściągnięcia mp4 za darmo bogini eir kominki do tracheotomii www.maxiv.pun.pl